Dom grozy w Warszawie. Negocjacje, dron i wejście kontrterrorystów [WIDEO]

lukamaro.pl 1 godzina temu

W środę, 28 stycznia 2025 roku, kilka minut przed godziną 9 rano ciszę na warszawskim Targówku przerwało dramatyczne zgłoszenie, które wpłynęło na alarmowy numer Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Informacja była wstrząsająca, w jednym z domów miały znajdować się zwłoki dwóch osób.

Na miejsce natychmiast ruszyły policyjne patrole. Niestety, najczarniejszy scenariusz gwałtownie się potwierdził. W budynku odnaleziono ciała kobiety i mężczyzny. Śmierć była już faktem, a dom, dotąd zwyczajny stał się miejscem tragedii.

Sytuacja była jednak znacznie bardziej niebezpieczna. W jednym z pomieszczeń zabarykadował się mężczyzna, który mógł mieć bezpośredni związek z tym dramatem. Każda minuta zwiększała napięcie. Na miejsce wezwano policyjnych negocjatorów oraz Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa Praga-Północ oraz Komendy Stołecznej Policji, a teren wokół budynku zabezpieczali policjanci z Oddziału Prewencji.

Negocjatorzy przez długi czas próbowali nawiązać kontakt i nakłonić mężczyznę do opuszczenia pomieszczenia. Bezskutecznie. Cisza zza barykady nie pozostawiała złudzeń, sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna.

Zapadła decyzja o siłowym wejściu. Do akcji wkroczyli warszawscy kontrterroryści. Wykorzystano m.in. drona rozpoznawczego. To, co zastali w środku, dopełniło obrazu tragedii, w budynku znajdowały się również ciała dwóch zabitych psów.

Po dynamicznym wejściu funkcjonariusze obezwładnili i zatrzymali zabarykadowanego mężczyznę. Na szczęście żaden z policjantów nie odniósł obrażeń, gdzie wcześniej zatrzymany atakował maczetą mundurowych.

Na miejscu wciąż prowadzone są intensywne czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Śledczy krok po kroku próbują odtworzyć przebieg wydarzeń, które doprowadziły do tej dramatycznej śmierci i scen rozgrywających się za zamkniętymi drzwiami domu na Targówku.

Fot./wideo KSP

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Idź do oryginalnego materiału