Korupcja i fałszowanie dokumentów związanych z badaniami technicznymi pojazdów. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie skierowała do sądu w Strzelcach Krajeńskich akt oskarżenia przeciwko 32-letniemu diagnoście samochodowemu Filipowi P. Na ławie oskarżonych usiądzie także dziewięciu mężczyzn, którzy wręczali łapówki i nakłaniali, zdaniem prokuratury diagnostę do fałszowania dokumentacji.
Jak informują śledczy, od stycznia 2021 roku do sierpnia 2022 roku Filip P., pracując na stacji kontroli pojazdów w Osowie, wystawiał fikcyjne dokumenty. Mężczyzna przyjmował łapówki w zamian za wpisywanie pozytywnych wyników badań technicznych do dowodów rejestracyjnych oraz do centralnego systemu CEPiK. W rzeczywistości pojazdy w ogóle nie przechodziły przeglądów technicznych.
W procederze brała udział grupa przedsiębiorców i osób prywatnych. Za legalizację jednego pojazdu, osobowego lub ciężarowego, oskarżeni płacili diagnoście – oprócz oficjalnej opłaty stacyjnej – łapówki w kwocie od 118 zł do ponad 300 zł.
Sfałszowane dokumenty służyły następnie między innymi do rejestracji aut w wydziale komunikacji w Strzelcach Krajeńskich. Oprócz tego wystawiano faktury VAT za nieistniejące usługi, co ułatwiało przedsiębiorcom rozliczenia podatkowe.
Filip P. usłyszał 22 zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za naruszenie prawa i poświadczanie nieprawdy w dokumentach. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. W trakcie postępowania był tymczasowo aresztowany, a w tej chwili stosuje się wobec niego dozór Policji i poręczenie majątkowe.
Pozostałych dziewięciu mężczyzn oskarżono o wręczanie łapówek i nakłanianie do fałszowania dokumentacji. Dwóch z nich przyznało się do winy. Siedmiu nie przyznaje się do zarzucanych czynów, choć potwierdzają, iż kontaktowali się z diagnostą.
Grozi im do 10 lat więzienia.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·