Czy ferma w Strusach zanieczyszcza wodę w gminie Mordy? Sprawdzi prokuratura

1 dzień temu

Urzędnicy mogli popełnić błąd! Sąd Rejonowy w Siedlcach uchylił postanowienie Prokuratury Rejonowej w sprawie odmowy wszczęcia śledztwa. Chodzi o sprawę możliwego skażenia środowiska i ujęcia wody w Czepielinie przez właściciela fermy drobiu w Strusach.

Zawiadomienie w sprawie

Prokurator rejonowa Katarzyna Wąsak potwierdza, iż zawiadomienie w tej sprawie już rok temu złożył przedstawiciel mieszkańców

W tym zawiadomieniu podał on, iż przedstawiciele, adekwatnie urzędnicy WIOŚ, jak również powiatowy lekarz weterynarii w Siedlcach, nie dopełnili swoich obowiązków przez to, iż nie przeprowadzili w stosownym czasie działań kontrolnych, nie wydawali adekwatnych decyzji administracyjnych. Prokurator w tej sprawie przeprowadził postępowanie sprawdzające, które nie potwierdziło tych okoliczności – wskazuje.

Adam Rafajeński ze Stowarzyszenia Ochrony Środowiska i Dobrostanu Przyrody uważa, iż obie instytucje popełniły jawne błędy.

Prokuratura odmówiła wszczęcia tego postępowania na podstawie wyjaśnień udzielonych przez instytucje, czyli zarówno WIOŚ, jak i powiatową inspekcję weterynaryjną, które były wzajemnie ze sobą sprzeczne. WIOŚ stwierdził, iż nie mógł rozpocząć niezwłocznie kontroli w związku z tym, iż otrzymał informację, iż na fermie panuje podejrzenie ptasiej grypy. Natomiast weterynaria odpisała, iż nie było w ogóle takiej sytuacji – zaznacza.

Problem wymaga analizy

Jednocześnie Rafajeński dodaje, iż sąd podczas posiedzenia stwierdził, iż problem jest systemowy i wymaga dokładnej analizy.

Tutaj jest jakaś po pierwsze bezwładność, a po drugie ewidentny problem jakiś kompetencyjny, bo te instytucje wyglądają, jakby nie wiedziały dokładnie czym się i dlaczego zająć. To wychodzi w poprzek wszystkich tych sytuacji, które my mamy teraz. Proszę zauważyć, iż do dzisiejszego dnia nie wiadomo, która z instytucji powinna poszukiwać tego źródła zanieczyszczenia – zwraca uwagę.

W uzasadnieniu sąd wskaże prokuraturze, które elementy trzeba dokładnie sprawdzić.

Jeżeli sprawa trafia po uchylaniu przez sąd do prokuratora, to jakby prokurator będzie tutaj musiał wszcząć postępowanie, bo pierwsza decyzja była o odmowie wszczęcia śledztwa, więc w tym przypadku prokurator będzie wszczynał śledztwo i będzie kierował się okolicznościami, które wskaże sąd w uzasadnieniu, ponieważ sąd uchylając takie postanowienie, obowiązany jest wskazać okoliczności, które jego zdaniem powinny być wyjaśnione – podkreśla.

Ferma w Strusach leży 400 metrów od ujęcia wody w Czepielinie, które zaopatruje blisko 6 tys. mieszkańców w gminie Mordy.

W grudniu 2024 r. mieszkańcy zaalarmowali śledczych, bo na działce należącej do jej właściciela znajdowały się niezabezpieczone odpady pohodowlane. Właściciel fermy w Strusach Marcin Ch. wylał je bezpośrednio na działkę, czym mógł doprowadzić do skażenia środowiska i wody. W innym postępowaniu usłyszał już zarzuty nieprawidłowego ich składowania. Ferma przez ponad dekadę działała bez wymaganego pozwolenia.

Idź do oryginalnego materiału