Czy Epstein miał polskie ofiary? Prokuratorzy gotowi zbadać miliony dokumentów

2 godzin temu
Prokurator generalny i szef MS Waldemar Żurek poinformował, iż skompletowano zespół do zbadania polskich wątków w sprawie afery Jeffreya Epsteina, który będzie złożony z dwóch części: analitycznej i śledczej. Zapowiedział, iż prokuratorzy będą mogli wszczynać postępowania i występować do USA o dokumenty. PAP

Prokurator Generalny Żurek poinformował w środę, iż zespół do zbadania polskich wątków w aferze Jeffreya Epsteina jest już w pełni skompletowany. Jednostka składa się z dwóch części – analityków dokumentów oraz prokuratorów śledczych z prawem do wszczęcia postępowań i przesłuchań.

Premier Donald Tusk zapowiedział utworzenie tego zespołu w ubiegłym tygodniu, po tym jak Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych opublikował pod koniec stycznia około trzech milionów stron dokumentów związanych z nieżyjącym amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym. Materiały te zawierają polskie wątki.

Struktura i kompetencje zespołu

Żurek wyjaśnił w Radio Zet: "Zespół mam osobowo skompletowany w całości, ale muszą to być dwa zespoły, które będą w pewnym momencie działały wspólnie. Zespół analityczny, który będzie analizował te dokumenty, które już się pojawiły. I musi być zespół śledczy, czyli prokuratorzy, którzy będą mieli funkcje takie, jak każdy prokurator w śledztwie".

Prokuratorzy otrzymają pełne uprawnienia śledcze – będą mogli wszczynać postępowania, prowadzić przesłuchania oraz formalnie wnioskować o dokumenty od amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości. Zespół ma ustalić, czy Epstein miał polskie ofiary lub czy osoby osiągnęły korzyści finansowe w związku z aferą.

Nadzieja na współpracę USA

Prokurator Generalny wyraził optymizm co do współpracy z amerykańskimi instytucjami, mimo sporu między ambasadorem USA w Polsce Thomasem Rossem a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. "(...) Tam są instytucje, w Stanach Zjednoczonych, które będą działać. My z tymi instytucjami mamy podpisane umowy o współpracy w śledztwach. Nie sądzę, żeby ktoś chciał odmówić nam dokumentów" – zapewnił Żurek w Radio Zet.

Szef zespołu podkreślił: "Jako prokurator generalny i szef tego zespołu chciałbym zobaczyć te dokumenty (…)". Dodał, iż w przypadku odmowy przekazania materiałów Polska wykorzysta kanały dyplomatyczne i nagłośni sprawę publicznie, powołując się na obowiązujące umowy o współpracy.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału