Członek gangu „Oczki” miał być badany wariografem i hipnozą farmakologiczną.

2 dni temu

W poniedziałek, 1 kwietnia 2025 roku, przed szczecińskim Sądem Okręgowym ruszył proces dotyczący sprawy o podłoże kryminalne sprzed lat. Na ławie oskarżonych zasiadł Sylwester O., którego prokuratura wskazuje jako byłego członka jednej z najgroźniejszych grup przestępczych działających na Pomorzu Zachodnim w latach 90., dowodzonej przez Marka M., znanego pod pseudonimem „Oczko”.

Rozprawa rozpoczęła się od zaskakującego ruchu obrony. Prawnik Sylwestra O. wystąpił z formalnym wnioskiem o dopuszczenie do sprawy dowodu z badania wariograficznego oraz o umożliwienie oskarżonemu składania wyjaśnień w stanie hipnozy wywołanej środkami farmakologicznymi. Zdaniem obrońcy takie działania miałyby wykazać prawdomówność jego klienta oraz rzucić nowe światło na sprawę.

Sąd jednak stanowczo odrzucił tę propozycję, uznając ją za bezprzedmiotową. W uzasadnieniu podkreślono, iż tego typu środki nie mają umocowania w obowiązujących procedurach i nie mogą stanowić podstawy do wydawania orzeczeń w procesie karnym.

Sam Sylwester O. stanowczo zaprzeczył zarzutom. Dotyczą one m.in. podżegania do próby zabójstwa Mirosława B., ps. „Dziobak”, który w 2017 roku został zaatakowany i oblany żrącą substancją. Oskarżony określił akt oskarżenia jako całkowicie nieprawdziwy, używając sformułowania „spreparowany”, i zapewniał o swojej niewinności.

Cała sprawa budzi ogromne zainteresowanie, nie tylko ze względu na brutalne wątki i znane postaci ze świata przestępczego, ale również z powodu niecodziennego wniosku procesowego. W polskim systemie prawnym metody takie jak wariograf czy hipnoza farmakologiczna nie są traktowane jako wiarygodne narzędzia dowodowe, co wielokrotnie potwierdzały sądy i eksperci prawa karnego.

Proces będzie kontynuowany w kolejnych tygodniach. Obserwatorzy przewidują, iż sprawa może ujawnić nieznane dotąd szczegóły działalności zorganizowanej przestępczości na Pomorzu Zachodnim.

Idź do oryginalnego materiału