Czarny rynek farmaceutyków

2 dni temu

Prawdziwe miliony na podrabianych lekach

W połowie września 2025 r. funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, weszli do szczecińskiego budynku, w którym zamiast zwykłego magazynu znajdowała się linia do produkcji leków. Znaleziono prasy do tabletek, urządzenia do napełniania ampułek, maszyny pakujące, blistry i fiolki. Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli wyroby warte co najmniej 20 mln zł.

Asortyment obejmował sterydy anaboliczno-androgenne, selektywne modulatory receptora androgenowego (SARMs), z których żaden nie został dotychczas oficjalnie zarejestrowany i dopuszczony do obrotu jako lek, peptydy, środki na potencję i cukrzycę oraz pseudoefedrynę.

Według śledczych fabryka działała od 2021 r. Wśród ośmiu zatrzymanych byli zawodowy żołnierz, który służył w Żandarmerii Wojskowej, policjantka, funkcjonariusz policyjnej jednostki antyterrorystycznej oraz pracownica ochrony zdrowia. Na czele grupy stał Robert B., który odpowiadał za zaopatrzenie i nadzór nad produkcją. Skład tej ekipy każe postawić pytania o bezpieczeństwo produkcji i obrotu farmaceutykami w naszym kraju. A także o gwarancje bezpieczeństwa, jakie mogą dać tzw. służby.

Szczecińska wytwórnia fałszywych leków była największą z dotychczas zlikwidowanych w Polsce. Był to też prawdopodobnie wierzchołek góry lodowej, gdyż proceder fałszowania leków jest niezwykle dochodowy. Według szacunków zachodnich służb jest on od 10 do 20 razy bardziej opłacalny niż handel narkotykami, przy znacznie niższych wymiarach kar grożących za tego rodzaju proceder.

W takich sprawach niezwykle rzadko dochodzi do procesów. A jeżeli już, to na ławie oskarżonych zasiadają najczęściej osoby z wyższym wykształceniem, a choćby z tytułami naukowymi. Jest to absolutne przeciwieństwo gangsterów trudniących się przemytem narkotyków.

Pieniądze, które kuszą

W lutym 2022 r. funkcjonariusze CBŚP rozbili w Poznaniu zorganizowaną grupę przestępczą, która co najmniej od stycznia 2018 r. sprowadzała z Azji i innych państw dziesiątki ton podrabianych produktów leczniczych. Towar był następnie sprzedawany za pośrednictwem stron internetowych odbiorcom w Polsce i za granicą.

Zatrzymano 34 osoby, a wartość zabezpieczonych leków oszacowano na co najmniej 40 mln zł. Zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą usłyszały dwie osoby. Publicznie dostępne informacje nie wskazują, aby w tej sprawie zapadł jakikolwiek wyrok. Wedle ostatnich oficjalnych komunikatów postępowanie było kontynuowane i miało charakter rozwojowy.

W lipcu 2026 r. funkcjonariusze policji, działając na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach, zatrzymali 12 członków zorganizowanej grupy przestępczej wprowadzającej do obrotu sfałszowane wyroby farmaceutyczne za pośrednictwem forów internetowych, zamkniętych grup

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Post Czarny rynek farmaceutyków pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.

Idź do oryginalnego materiału