Ottawa, 17 sierpnia 2026 r. – Rząd federalny Justina Trudeau w 2022 r. nie tylko zamroził konta bankowe uczestników i darczyńców protestu truckerów znanego jako Freedom Convoy, ale także skompilował i rozesłał listę zawierającą dane osobowe tysięcy osób do szerokiego grona instytucji finansowych, regulatorów i firm. Nowe dokumenty ujawnione przez Blacklock’s Reporter pokazują, iż lista trafiła m.in. do 1–2 tysięcy firm i domów maklerskich w Ontario, a także do kanadyjskich oddziałów zagranicznych banków. Informacje te zostały rozpowszechnione bez weryfikacji tożsamości osób znajdujących się na liście i bez żadnych ograniczeń co do dalszego ich przekazywania.
W lutym 2022 r., w reakcji na trwający kilka tygodni protest truckerów przeciwko nakazom szczepień dla kierowców przekraczających granicę USA–Kanada oraz innym ograniczeniom pandemicznym, rząd federalny po raz pierwszy w historii powojennej Kanady sięgnął po Emergencies Act (ustawę o stanach nadzwyczajnych, potocznie nazywaną „ustawą o środkach wojennych”).
Na mocy Emergency Economic Measures Order władze zastosowały przepisy Proceeds of Crime (Money Laundering) and Terrorist Financing Act wobec osób powiązanych z konwojem. Według oficjalnych danych zamrożono około 7,8 mln dolarów kanadyjskich na 437 kontach bankowych, unijnych i portfelach kryptowalutowych.
RCMP skompilowała listę zawierającą imiona i nazwiska, daty urodzenia, numery telefonów oraz inne dane osobowe. Lista ta była następnie przekazywana pocztą elektroniczną – często bez szyfrowania – instytucjom finansowym, organizacjom branżowym i regulatorom.
Wcześniejsze odpowiedzi na zapytania parlamentarne (Inquiry of Ministry) wskazywały, iż lista trafiła do „do 50 instytucji finansowych”, a także do organizacji takich jak Canadian Bankers Association, Mutual Fund Dealers Association (obecnie część CIRO) oraz regulatorów papierów wartościowych (Canadian Securities Administrators, Investment Industry Regulatory Organization of Canada, Ontario Securities Commission).
Nowe dokumenty ujawnione przez Blacklock’s Reporter w połowie sierpnia 2026 r. pokazują, iż dystrybucja poszła znacznie dalej. Regulatorzy w Ontario rozesłali listę do 1–2 tysięcy domów maklerskich i innych firm, nie nakładając żadnych ograniczeń co do jej dalszego przekazywania. Nie wiadomo, ile podmiotów zachowało kopie dokumentów.
Lista trafiła również do kanadyjskich oddziałów zagranicznych instytucji finansowych, m.in.:
- Bank of China,
- State Bank of India,
- BNP Paribas,
- Citibank,
- Habib Bank,
- ICICI Bank,
- Mizuho Financial Group,
- Wells Fargo.
Wcześniej biuro ówczesnej minister finansów Chrystii Freeland rozesłało także listę 201 firm transportowych, których ciężarówki uczestniczyły w proteście w Ottawie (z czego 45 firm korzystało wcześniej z Canada Emergency Wage Subsidy).
Kluczowym elementem sprawy jest fakt, iż lista nigdy nie została zweryfikowana. Była asystentka wiceminister finansów Isabelle Jacques zeznała w 2023 r.: „There was no verification. We didn’t do any follow-up” („Nie było żadnej weryfikacji. Nie prowadziliśmy żadnego follow-upu”).
Tymczasem w lutym 2022 r. minister Freeland publicznie bagatelizowała skalę działań, twierdząc, iż RCMP przekazała instytucjom finansowym jedynie dane „liderów i organizatorów protestów oraz osób, których ciężarówki brały udział w blokadach”. Dokumenty pokazują, iż zakres był znacznie szerszy.
W styczniu 2024 r. Federal Court orzekł, iż rząd nie miał uzasadnionych podstaw do ogłoszenia stanu nadzwyczajnego, a część środków (w tym zamrażanie kont) naruszyła Kartę Praw i Wolności (m.in. wolność wypowiedzi – art. 2b oraz ochronę przed nieuzasadnionymi przeszukaniami i zajęciami – art. 8).
16 stycznia 2026 r. Federal Court of Appeal jednogłośnie utrzymał to orzeczenie. Sędziowie stwierdzili, iż blokady i protesty, choć uciążliwe, „daleko odbiegały od zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego” w rozumieniu ustawy. Rząd federalny (już za premierostwa Marka Carneya) złożył wniosek o pozwolenie na apelację do Sądu Najwyższego Kanady.
Do dziś nie ma publicznych rozliczeń tego, ile osób doświadczyło realnych konsekwencji – odmowy usług bankowych, utraty kont, problemów z kredytami czy zatrudnieniem – z powodu znalezienia się na liście. Nie wiadomo też, ile firm prywatnych zachowało dane i czy wykorzystywało je później.
Sprawa budzi poważne pytania o ochronę prywatności, zakres uprawnień państwa w stanie nadzwyczajnym oraz odpowiedzialność za działania podjęte na podstawie decyzji, którą sądy uznały za nieuzasadnioną. Krytycy wskazują, iż lista stała się de facto narzędziem politycznym, a jej szeroka dystrybucja bez zabezpieczeń stworzyła ryzyko trwałego piętnowania obywateli.
Blacklock’s Reporter podkreśla, iż dotychczas nie sporządzono żadnego publicznego bilansu skutków, jakie poniosły osoby wpisane na listę sporządzoną na podstawie przepisów o finansowaniu terroryzmu – mimo iż sam stan nadzwyczajny został uznany za nielegalny.
Artykuł oparty na raportowaniu Blacklock’s Reporter („Blacklist Went To Thousands”, 16/17 sierpnia 2026), materiałach Rebel News i Western Standard oraz wcześniejszych dokumentach parlamentarnych i orzeczeniach sądowych.
Na razie brak kompletnej liczby wszystkich osób, które znalazły się na federalnej „czarnej liście” Freedom Convoy.















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·