„Córeczka” Romy Hausmann – thriller wstrząsający emocjami [recenjza]

4 godzin temu

Córeczka Romy Hausmann to thriller psychologiczny, który nie opiera się wyłącznie na zagadce kryminalnej, ale przede wszystkim na emocjach: utracie, zagubieniu w przeszłości, poczuciu winy i desperackiej nadziei. To historia duszna, pełna napięcia, a jednocześnie głęboko ludzka.

Fabuła Córeczki opiera się na zniknięciu Julie Novak. Dziewczyna zaginęła jako nastolatka i od dwudziestu lat nie odnaleziono po niej żadnego śladu. Jej rodzina przez lata rozsypała się, a życie bliskich zamieniło się w niekończące się oczekiwanie. Jedyną osobą, która nie potrafi zaakceptować ciszy po jej zniknięciu, jest ojciec Theo. Staje się sercem tej opowieści. Nie jest jednak klasycznym bohaterem śledztwa. To człowiek kruchy, walczący z postępującą demencją. Jego pamięć zaczyna płatać figle, wspomnienia się zacierają, a czytelnik, podobnie jak on, nie ma pewności, co jest prawdą, a co jedynie echem dawnych wydarzeń.

Narracja pełna niepokoju

Hausmann prowadzi historię z kilku perspektyw, co nadaje Córeczce dynamiki i pozwala spojrzeć na sprawę z różnych stron. Pojawiają się głosy ojca, podcasterki Liv, a także innych osób związanych z przeszłością Julie. Dla jednych taki zabieg może stanowić atut: krótkie rozdziały i zmiany narracji wciągają jak wir. Dla innych może być to momentami przytłaczające, zwłaszcza gdy wątki zaczynają się mnożyć.

Szczególnie wyróżnia się sposób, w jaki autorka oddaje chaos umysłu Theo. Fragmenty jego narracji bywają poszarpane, pełne luk i poprzekręcanych słów, co potęguje uczucie zagubienia oraz napięcia.

Podcast true crime i nowe tropy

Wątek podcastu wprowadza współczesny rys i nowe oblicze śledztwa. Liv, zajmująca się tak zwanymi „cold cases” (nierozwiązanymi od wielu lat sprawami, którymi policja przestała się już zajmować), kontaktuje się z Theo. Twierdzi, iż natrafiła na nowy trop i chce przeprowadzić z nim wywiad w 20 rocznicę zaginięcia jego córki. To uruchamia lawinę pytań: kim naprawdę był Daniel, chłopak Julie? Dlaczego pewne miejsca zostały zamknięte na zawsze? Jak wiele sekretów skrywa… rodzina?

Momentami podcast wychodzi poza samą sprawę Julie, co może sprawiać wrażenie „rozdmuchania” fabuły, ale jednocześnie pokazuje, jak bardzo tragedie różnych ludzi potrafią się ze sobą splatać.

Thriller i dramat w jednym

Córeczka działa najmocniej nie wtedy, gdy przeraża, ale wtedy, gdy boli. To opowieść o tym, jak przeszłość potrafi zatruwać teraźniejszość, jak kłamstwa wypowiadane „dla dobra” mogą stać się pułapką i jak cienka jest granica między ochroną bliskich a niszczeniem ludzi od środka.

Autorka świetnie balansuje między ciszą a napięciem, między dramatem rodzinnym a mrokiem tajemnicy.

Córeczka rozpędza się powoli, ale uderza mocno

Choć początek Córeczki był dla mnie dość trudny, chaotyczny i toporny, to z czasem historia nabrała sensu i się rozpędziła. Finał zaś mnie zaskoczył i przewrócił wszystkie moje wcześniejsze spekulacje do góry nogami. To właśnie zakończenie sprawia, iż Córeczka może pozostać w pamięci na długo po zamknięciu książki. Ta pozycja jest idealna dla fanów thrillerów psychologicznych, w których liczą się nie tylko tropy i zagadki, ale przede wszystkim emocje, trauma i rodzinne tajemnice. jeżeli szukasz historii mrocznej, przejmującej i wielowarstwowej, to Córeczka Romy Hausmann zdecydowanie zasługuje na uwagę.

Idź do oryginalnego materiału