Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym choćby siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia walczy z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, iż kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.