Co wydarzyło się przed śmiercią 29-latka w Galewie? Prokuratura czeka na opinie biegłych, ale postawiła już zarzuty

1 godzina temu

Służby zostały zaalarmowane w nocy z 5 na 6 października. Około godz. 1:30 w Galewie zauważono leżącego przy drodze mężczyznę. Po przyjeździe ratowników okazało się, iż 29-latek nie żyje.

To właśnie przebieg tego spotkania jest jednym z elementów analizowanych przez prokuraturę. Przesłuchano świadków, wykonano sekcję zwłok i zgromadzono materiał, który pozwolił na podjęcie pierwszych decyzji procesowych.

30-latkowi zarzucono spowodowanie obrażeń skutkujących naruszeniem czynności narządów ciała na okres dłuższy niż siedem dni.

Na tym etapie nie oznacza to jednak, iż śledczy przypisują mu odpowiedzialność za zgon mężczyzny. Taki związek musi zostać dopiero potwierdzony albo wykluczony przez specjalistów.

Jednym z najważniejszych elementów postępowania będzie końcowa opinia biegłych. Ma ona pomóc ustalić charakter obrażeń 29-latka, mechanizm ich powstania oraz to, czy mogły mieć wpływ na jego śmierć.

Dopiero po zestawieniu wyników badań z zeznaniami świadków i pozostałym materiałem dowodowym prokuratura będzie mogła dokładniej odtworzyć przebieg wydarzeń.

30-latek nie został tymczasowo aresztowany. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.

Postępowanie przez cały czas trwa, a kwalifikacja prawna czynu może zależeć od kolejnych ustaleń. Na razie śledczy nie ujawniają szerszych szczegółów dotyczących tego, co dokładnie wydarzyło się w Galewie przed śmiercią 29-letniego mieszkańca gminy Dobrzyca.

Idź do oryginalnego materiału