Ciało – dzięki niemu czuję

9 godzin temu

Dzięki ciału wiem co czuję, a także dzięki niemu wiem, czy w aktualnym momencie żyję w harmonii z prawami życia.

Kiedy moje ciało choruje, boli i jest napięte, niczym „sztywna zbroja” to wiem, iż jest to rodzaj komunikatu, który do mnie wysyła. Poszukuję wówczas odpowiedzi…w sobie…do skutku…Czy to łatwe?… otóż nie zawsze, ale im częściej ufam wewnętrznie odczuwanej Prawdzie, tym częściej wewnątrz mnie jest spokojniej, stabilniej, moje ciało jest zrelaksowane, a na zewnątrz życie harmonijnie się układa.

A jak jest u Ciebie? Czy zdarza Ci się „zaglądać” do swojego wnętrza?

A jeżeli tak, to w jaki sposób to robisz? Powoli z szacunkiem i życzliwością, czy siłowo i bez chwili zatrzymania, aby sprawdzać co działa, a co nie daje ukojenia odczuwanego właśnie w ciele?

A może od dzisiaj wspólnie ważnym uczynimy: „podążam za wewnętrznie odczuwaną Prawdą”?

Spróbuj nie iść za modą, Twoje ciało jej nie potrzebuje, spróbuj obrać kierunek do siebie i podążać za własnym wewnętrznym kompasem. Masz go… wystarczy zaufać…dać sobie chwilę i wsłuchać się w siebie…bez pośpiechu i nacisku, iż jakoś ma być.

To właśnie z Twojego wnętrza płyną podpowiedzi, a czasami gotowe odpowiedzi, które Ci posłużą długofalowo, to stamtąd się dowiesz czy coś Ci służy, czy nie. Znasz ten pierwszy sygnał, który daje Ci ciało kiedy tak jest?

Ono ZAWSZE reaguje wtedy wewnętrznie odczuwaną ULGĄ i ROZLUŹNIENIEM.

Rozwiązaniem na ból, napięcie, zmęczenie, wypalenie zawodowe etc. … nie jest pogoń za kolejną modą, metodą, czy warsztatem, a zatrzymanie się i sprawdzenie na co TWOJE CIAŁO reaguje rozluźnieniem, kiedy Ty odczuwasz ulgę. Może już znasz taki sposób?

Ciało potrzebuje czasu, jakby uczyło się na nowo zaufania

Daj sobie czas, pozwól by ciało zaufało, aby odpuściło, aby się rozluźniło i znalazło przestrzeń na wyrażenie tego, co w nim zamknęłaś, -eś jak w najpewniejszym bankowym sejfie…

Tam wciąż są wszystkie niewyrażone emocje, których nie mogłaś,-eś lub nie chciałaś,-eś poczuć, niewypowiedziane słowa, których nie można było wypowiedzieć, powodów było wiele i rzecz w tym, iż już czas, by je wyrazić. Wszystkie niewyrażone emocje, myśli i słowa tkwią w Tobie jak tykające bomby, mieszkają w Twoich organach, tkankach, zmniejszają pojemność Twojego oddechu, bywa też, iż go na dłuższą chwilę blokują … blokując tym samym przepływ życiodajnej energii przez Twoje ciało. Znasz to?…któż tego nie zna…

Ruch to zdrowie – czym dla Ciebie jest zdrowy ruch i czy każdy ruch jest zdrowy?

Każdy z nas prawdopodobnie doznał uczucia zadowolenia po wysiłku fizycznym. Bywa, iż służy nam bardzo aktywny i wręcz wysiłek „do zajechania”, a innym razem potrzebujemy łagodnego, wręcz bezwysiłkowego poruszenia.

Czy zatem każdy ruch to zdrowie? Czy każdemu służby to samo?

Nie chcę tu robić naukowych wywodów, a raczej zaprosić Cię do własnej eksploracji i poszukiwania tego, jaki w danym momencie ruch Ci służy.

Niby oczywiste, a wciąż ulegamy złudzeniu, iż ktoś od nas wie lepiej…również w tym obszarze. Wydaje się jednak, iż bliższe prawdzie jest podejście, iż tak jak nie ma jedynie słusznej metody terapeutycznej, tak i z mojej perspektywy nie ma jednej, odpowiedniej dla wszystkich i w każdym momencie życia praktyki dla ciała.

Bądź ekspertem dla samego siebie

To Ty jesteś dla siebie największym ekspertem, a bynajmniej możesz być…to Ty możesz zweryfikować, czy coś Ci służy, czy nie. Zachęć siebie do większej ciekawości wobec tego co w Tobie żywe…tego co czujesz….nawet jeżeli to nie jest łatwe i przyjemne.

Ważne jest w tym miejscu (jak w większości kwestii w rozwoju osobistym) nasze po co?

W jakim celu, a adekwatne z jaką intencją chcesz dbać o swoje ciało?

Wielu z nas powie – to proste – dla zdrowia, ale czy aby na pewno?

Nie jest niczym złym chcieć dobrze wyglądać, czy też porządnie się zmęczyć podczas treningu siłowego, jednak zasadniczą kwestią jest wiedzieć, jak Twoje ciało przyjmuje trening, który wybierasz. Ono naprawdę cały czas do nas gada! Wsłuchaj się w siebie i stwórz program treningowy oparty o potrzeby płynące z Twojego ciała.

Pierwszym krokiem mogłoby być sprawdzenie, czy ruch, który praktykujesz naprawdę Ci służy. Czy po wykonanym treningu czujesz ulgę, a Twoje ciało jest rozluźnione? Czy w konsekwencji masz większą świadomość ciała i tym samym lepszy z nim kontakt? Może to co aktualnie wybierasz było dla Ciebie dobre rok temu, ale w tej chwili Twoje ciało woła o inny rodzaj dbałości o nie?

A może czas na różnorodność w ruchu, by w efekcie stworzyć własny program oparty i adekwatny do potrzeb płynących z Twojego ciała?

Zachęcam do chwili zatrzymania i zadania sobie pytania oraz odczucia go w sobie i właśnie z tego kierunku – „od wewnątrz” podjąć decyzję jaki rodzaj poruszenia potrzebuje Twoje ciało dzisiaj.

Nie pędź na oślep, zatrzymaj się, by odczuć w ciszy własny oddech życia, który przejawia się przez Twoje ciało.

Mariola Malińska

Czy to brzmi znajomo, czy masz już swój działający „na teraz” rodzaj poruszenia?
A może zachęciliśmy się do poszukiwania? Jesteśmy ciekawi Twojej perspektywy.

Podziel się nią z nami w formularzu pod artykułem lub poprzez formularz kontaktowy w zakładce kontakt lub poprzez maila.

Jeśli jesteś zainteresowany otrzymywaniem od nas podobnych treści i dołączeniem do
SPOŁECZNOŚCI EUPHONII zapisz się klikając tutaj.

Idź do oryginalnego materiału