Chiński droniarz deportowany z USA do Brampton

goniec.net 5 godzin temu

Obywatel Kanady został deportowany ze Stanów Zjednoczonych po odbyciu kary w zawieszeniu za nielegalne fotografowanie amerykańskiego obiektu wojskowego przy użyciu drona.

Według Global News, sędzia z Florydy nałożył na Xiao Guang Pana, mieszkańca Brampton w Ontario, 12-miesięczny okres próbny i nakazał jego deportację do Kanady. Pan został oskarżony na początku tego roku przez Sąd Okręgowy Stanów Zjednoczonych dla Środkowego Okręgu Florydy o trzy przypadki użycia drona do sfotografowania instalacji i sprzętu w Bazie Sił Kosmicznych Cape Canaveral (CCSFS) na Florydzie.
Jak wynika z dokumentów sądowych złożonych 18 czerwca, przyznał się później do wszystkich trzech zarzutów. Jego sprawa toczy się w okresie wzmożonych obaw dotyczących obserwacji dronów na amerykańskich bazach wojskowych i innych wrażliwych miejscach.
Pan urodził się w Chinach i przeprowadził się do Kanady w 2001 roku, według biografii opublikowanej przez Brampton Arts Organization. Opisuje się go jako „entuzjastycznego” fotografa i wideografa dronowego, który wcześniej pracował w Best Buy przez 18 lat, aż do przejścia na emeryturę w 2022 roku.

Pan wykonał prawie 250 zdjęć i nagrań wideo z drona „kluczowych” instalacji wojskowych na Przylądku Canaveral między 5 a 7 stycznia, zgodnie z dokumentem sądowym podpisanym przez Pana. Ta baza sił kosmicznych wspiera amerykańskie możliwości startów kosmicznych, a także jest siedzibą kompleksów startowych i nabrzeży dla okrętów podwodnych Marynarki Wojennej USA.

NASA wykryła aktywność dronów w pobliżu bazy sił kosmicznych 7 stycznia i powiadomiła lokalne władze, które później znalazły Pana obsługującego z pobliskiego parkingu drona – model Mavic 3 Pro, wyprodukowany przez chińską firmę DJI – . Późniejsze sprawdzenie drona i telefonu Pana wykazało, iż wykonał 243 zdjęcia i 13 filmów obiektów wojskowych na terenie bazy sił kosmicznych.
„Pan w żadnym momencie nie prosił o pozwolenie na robienie zdjęć lub nagrywanie filmów CCSFS ani nie otrzymał takiego pozwolenia” – czytamy w dokumencie sądowym.

Obiekty uwiecznione na zdjęciach i filmach Pana obejmowały kompleksy do startów kosmicznych, zakład przetwarzania ładunku, infrastrukturę kontroli misji i dystrybucji energii, punkty kontrolne bezpieczeństwa oraz bunkry do składowania paliwa i amunicji.

Jak czytamy w dokumencie sądowym, podczas przesłuchania przez agentów federalnych Pan powiedział, iż „leciał dronem, żeby robić zdjęcia piękna przyrody, wschodu słońca i portu statków wycieczkowych” i iż nie wiedział, iż znajduje się w pobliżu instalacji wojskowej.

Dodał również, iż dron nie wysyłał żadnych alertów ani ostrzeżeń podczas lotu, jednak późniejsze dochodzenie kryminalistyczne wykazało, iż maszyna wysyłała operatorowi wiadomości o naruszeniach wysokości i przestrzeni powietrznej.

Sprawę Pana badało wiele amerykańskich agencji bezpieczeństwa i wywiadu, w tym Homeland Security Investigations, Air Force Office of Special Investigations i Federal Bureau of Investigations.

Idź do oryginalnego materiału