Do zdarzenia doszło w piątek, 7 sierpnia 2026 roku. Dzień później Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie wszczęła śledztwo dotyczące usunięcia odpadów pochodzenia chemicznego w sposób, który mógł doprowadzić do poważnego zanieczyszczenia gleby i wód
podziemnych.Jak przekazała prokuratura, płynne substancje znajdowały się w pojemnikach typu mauzer, z których każdy miał pojemność 1000 litrów. Odpady miały zostać wylane bezpośrednio do wcześniej przygotowanego wykopu.– Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż zostały wylane do rowu dwa mauzery z cieczą – poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w
Warszawie.Miał uprzątnąć pojemniki z posesjiWedług ustaleń śledczych Dariusz P. zawarł umowę z właścicielką posesji w Milęcinie. Zobowiązał się w niej do uprzątnięcia pojemników zawierających płynną substancję. Do wykonania prac wynajął operatora koparki oraz dwóch innych pracownikó
w.Wewnątrz hali wykopano rów, do którego miały trafiać odpady. Pojemniki transportowano w jego kierunku przy użyciu wózka widłowego.– Przy pomocy koparki wykopano rów, znajdujący się wewnątrz hali, do którego miały być wylewane odpady. Pojemniki z odpadami transportowano przy pomocy wózka widłowego – opisuje prokurator Piotr Antoni
Skiba.Na posesję skierowano specjalistyczną jednostkę chemiczną Państwowej Straży Pożarnej. Strażacy podjęli działania służące neutralizacji zanieczyszczeń. Pobrano również próbki substancji, które zostaną poddane szczegółowym badaniom
fizykochemicznym.Wstępne wyniki wskazują na obecność oleju silnikowego oraz innych cieczy ropopochodnych.– Odpady te mogły zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi oraz spowodować obniżenie jakości wód podziemnych oraz gleby – podkreślił rzecznik warszawskiej prokuratury okrę
gowej.Czterech podejrzanych, sąd nie zgodził się na aresztPolicjanci zatrzymali czterech mężczyzn wykonujących prace na posesji. W sobotę, 8 sierpnia wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące niezgodnego z przepisami postępowania z odpadami oraz zanieczyszczenia powierzchni
ziemi.Wobec dwóch podejrzanych, którzy, według prokuratury, odgrywali podrzędną rolę, zastosowano dozór policji. Mężczyźni nie mogą kontaktować się ze świadkiem ani pozostałymi podejrzanymi. Objęto ich również zakazem zbliżania się do posesji w Milę
cinie.Prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie Dariusza P., wskazywanego jako organizator procederu, oraz czwartego podejrzanego obywatela Ukrainy, który nie ma stałego miejsca pobytu w Polsce. Sąd Rejonowy w Pruszkowie nie uwzględnił jednak tych wnioskó
w.Obaj mężczyźni zostali objęci dozorem policji i zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi oraz świadkiem. Dariusz P. musi dodatkowo wpłacić 80 tys. zł poręczenia majątkowego. Wobec obywatela Ukrainy zastosowano zakaz opuszczania Polski połączony z zatrzymaniem
paszportu.Prokurator prowadzący sprawę ma ocenić postanowienia sądu i zdecydować, czy złoży na nie zaż
alenie.Kluczowe będą wyniki badańW dalszej części postępowania śledczy zamierzają dokładnie zbadać zabezpieczone próbki. Wyniki analiz mają pozwolić na ustalenie pełnego składu wylanych substancji oraz skali zagrożenia dla ludzi i ś
rodowiska.Postępowanie prowadzone jest na podstawie przepisów dotyczących niewłaściwego postępowania z odpadami oraz zanieczyszczenia wody, powietrza lub powierzchni
ziemi.Za niezgodne z prawem postępowanie z odpadami, które może zagrozić życiu lub zdrowiu ludzi albo istotnie pogorszyć jakość środowiska, grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Zanieczyszczenie powierzchni ziemi w sposób stwarzający takie zagrożenie jest natomiast zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat wię
zienia.st. ogn. Karol Fidor/Komenda Miejska PSP
m.st. Warszawyst. ogn. Karol Fidor/Komenda Miejska PSP
m.st. Warszawyst. ogn. Karol Fidor/Komenda Miejska PSP
m.st. Warszawyst. ogn. Karol Fidor/Komenda Miejska PSP
m.st. Warszawyst. ogn. Karol Fidor/Komenda Miejska PSP
m.st. Warszawyst. ogn. Karol Fidor/Komenda Miejska PSP
m.st. Warszawyst. ogn. Karol Fidor/Komenda Miejska PSP
m.st. WarszawyCzytaj też: