

W poniedziałek (14.04.2025 r.) po południu oficer dyżurny policji otrzymał zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Do jednego z domów w sąsiednim powiecie miało włamać się kilka osób. Zgłaszający wraz z żoną twierdzili, iż zamknęli się w pokoju, do którego dobijali się włamywacze.
– Po przyjeździe na miejsce interwencji policjanci rozmawiali ze zgłaszającym 37-latkiem oraz jego 36-letnią żoną, którzy znajdowali się pod wpływem alkoholu. W domu nie było żadnych osób i nie doszło do żadnego włamania – informuje rzecznik prasowa Emilia Pławska.
– Mężczyzna opowiedział policjantom o swoim konflikcie z teściami. 37-latek przyznał się, iż zadzwonił pod numer alarmowy 112, gdyż chciał z nimi o tym porozmawiać – dodaje.
Mundurowi w związku z zaistniałą sytuacją, ukarali 37-latka mandatem w wysokości 500 złotych.
ren