Chciała kupić tani opał. Została bez pieniędzy i bez pelletu

1 miesiąc temu
Kuszą niską ceną i wiarygodnie wyglądającą stroną, która do złudzenia przypomina sklep znanej firmy. Prawda okazuje się jedna bolesna: pieniądze znikają z konta, a opał nigdy nie trafia do kupującego. w okresie grzewczym internet zalewają fałszywe oferty sprzedaży pelletu i węgla. Policja bije na alarm - oszuści są dziś sprytniejsi niż kiedykolwiek.
Sezon grzewczy to czas wzmożonych zakupów opału. Gdy ceny pelletu i ekogroszku idą w górę, wiele osób szuka tańszych alternatyw w sieci. Niestety, dokładnie na to liczą przestępcy. Tworzą strony internetowe niemal nie do odróżnienia od tych należących do legalnych firm i kuszą wyjątkowo atrakcyjnymi ofertami.


REKLAMA


Zobacz wideo Co można zrobić, żeby obniżyć rachunki za ogrzewanie? Pytamy eksperta Polskiego Alarmu Smogowego


Fałszywa strona, prawdziwa strata pieniędzy. Policja ostrzega przed oszustwami
Policja alarmuje, iż przestępcy coraz rzadziej poprzestają na prostych ogłoszeniach. Stawiają za to na profesjonalnie przygotowane witryny, które różnią się od oryginałów jedynie detalami - jedną literą w adresie, myślnikiem albo inną końcówką domeny. Cena jest za to wyraźnie niższa niż rynkowa. Na taką "okazję" dała się nabrać 49-letnia mieszkanka powiatu lubińskiego. Kobieta znalazła w internecie ofertę sprzedaży opału w atrakcyjnej cenie i przelała pieniądze na wskazane konto. Towar nigdy do niej nie dotarł. Gdy skontaktowała się z firmą, usłyszała, iż ta nie prowadzi sprzedaży opału, a numer rachunku nie należy do niej.


Zbyt niska cena powinna zapalić czerwoną lampkę. Nie daj się nabrać na super "ofertę"
Policjanci podkreślają, iż takich przypadków jest coraz więcej. Osoby, które padły ofiarami przestępców, często przyznają, iż nie sprawdziły opinii o sprzedawcy ani autentyczności strony internetowej. Decyzję o zakupie podejmowały pod wpływem niskiej ceny i presji czasu. Aby nie stracić pieniędzy, warto zachować czujność. Przed przelewem dobrze jest zadzwonić do firmy, sprawdzić, czy adres e-mail pochodzi z oficjalnej domeny, zweryfikować dane w publicznych rejestrach i poszukać opinii innych klientów. Funkcjonariusze radzą też unikać przelewów na konta prywatne oraz korzystania z ofert przesyłanych w mailach i SMS-ach z podejrzanymi linkami.
Policjanci przypominają, iż choćby profesjonalnie wyglądająca strona internetowa może być narzędziem oszustwa. Ostrożność, dokładna weryfikacja danych oraz korzystanie z publicznych rejestrów firm to podstawowe działania, które pozwalają zminimalizować ryzyko utraty pieniędzy
- czytamy na stronie KPP w Ustrzykach Dolnych.
Źródło: KPP w Ustrzykach Dolnych


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału