Chciał zapłacić skradzioną kartą. Kuriozalne tłumaczenie

4 godzin temu

W jednym ze sklepów w Czechowicach-Dziedzicach pewien mężczyzna chciał zapłacić kartą za kupione wino. Jak się okazało karta była skradziona. Jego tłumaczenie przed policjantami było niezwykle kuriozalne.

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej do jednego z czechowickich sklepów przyszedł mężczyzna, który chciał kupić wino.

– Próbował zapłacić kartą płatniczą, ale transakcja nie została zrealizowana, bo karta została już zablokowana. Czujna kasjerka zatrzymała kartę i poinformowała o tym fakcie klienta, który próbował się nią posłużyć. Sytuacja ta nie powstrzymała jednak mężczyzny przed zakupem i za wino zapłacił gotówką w kwocie 7,50 zł. Potem opuścił sklep – relacjonują bielscy policjanci.

Sprawę zgłoszono mundurowym, którym udało się ustalić, iż mężczyzną był 49-latek z Pszczyny.

– Podczas jego przeszukania ujawniono przy nim portfel z dokumentami należącymi do innej osoby. Zapytany przez policjantów, dlaczego próbował użyć cudzej karty płatniczej, stwierdził, iż zrobił to „z ciekawości”, aby sprawdzić czy karta działa! Z kolei na pytanie, dlaczego nie oddał, jak twierdził, znalezionego portfela, nie potrafił udzielić racjonalnej odpowiedzi. W chwili zatrzymania miał 2,5 promila alkoholu. Za przywłaszczenie karty płatniczej i wykorzystanie jej bez zgody właściciela grozi mu kara choćby do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje sąd – dodaje bielska policja.

Idź do oryginalnego materiału