Chciał zablokować kredyt. Wpadł w pułapkę

21 godzin temu
Jeden telefon sprawił, iż 39-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego w ciągu kilkunastu minut stracił oszczędności gromadzone przez długi czas.

Mężczyzna odebrał połączenie od osoby, która przedstawiła się jako pracownik odpowiedzialny za bezpieczeństwo klientów jednego z banków. Rozmówca od początku brzmiał profesjonalnie i wzbudzał zaufanie. Poinformował, iż doszło do bardzo niepokojącej sytuacji – ktoś miał rzekomo wykorzystać dane mieszkańca powiatu świdnickiego do zaciągnięcia wysokiego kredytu.

Według telefonicznego konsultanta chodziło o zobowiązanie opiewające na 42 tysiące złotych. Fałszywy pracownik banku przekonywał, ze sprawa jest pilna. Mężczyzna usłyszał, iż jedynym sposobem na ochronę zgromadzonych środków jest ich szybkie przeniesienie do „bezpiecznego miejsca”. Instrukcje były szczegółowe i wydawały się wiarygodne. Pokrzywdzony został nakłoniony do wypłacenia pieniędzy z własnego konta, a następnie do wpłacenia ich za pośrednictwem bitomatu.

Działając pod presją czasu i wierząc, iż chroni swoje oszczędności, wykonał wszystkie polecenia. Korzystając z otrzymanego kodu QR, przeprowadził serię wpłat. Łącznie wykonał aż 11 transakcji.

Dopiero gdy cały proces dobiegł końca, a kontakt z rzekomym konsultantem się urwał, mężczyzna zaczął podejrzewać, iż został oszukany. Niestety było już za późno. Z jego konta zniknęło ponad 32 tysiące złotych.

źródło: Policja

Idź do oryginalnego materiału