W środę wieczorem centrum Chicago zamieniło się w scenę intensywnej interwencji służb. W rejonie Loop, m.in. przy Wabash Avenue i Randolph Street, pojawiły się duże grupy młodzieży, a ulice wypełniły się sygnałami policyjnymi.

Według relacji radnego Briana Hopkinsa, sytuacja gwałtownie wymknęła się spod kontroli. Około godziny 22:00 wprowadzono egzekwowanie godziny policyjnej, co – jak podkreślił – przyniosło natychmiastowy efekt i doprowadziło do częściowego rozproszenia tłumu do około 22:40.
Z nieoficjalnych informacji wynika, iż na miejscu zgromadziło się choćby 200–300 nastolatków. Świadkowie i prywatne służby bezpieczeństwa informują o:
- licznych bójkach,
- przypadkach skakania po samochodach,
- użyciu gazu obezwładniającego,
- oraz sytuacji, w której jeden z nastolatków został pobity do nieprzytomności.
Na razie Chicago Police Department nie potwierdził szczegółów zdarzenia, w tym informacji o ewentualnych zatrzymaniach, rannych czy zniszczeniach. Zdarzenie wpisuje się w rosnący problem podobnych zgromadzeń młodzieży w centrum miasta. Władze Chicago pracują nad nowymi przepisami dotyczącymi godziny policyjnej, które mają umożliwić policji szybsze reagowanie i rozpraszanie tłumów. Proponowane zmiany zakładają m.in. możliwość wydania 30-minutowego ostrzeżenia przed rozwiązaniem zgromadzenia oraz obowiązek ustalenia wieku uczestników przed nałożeniem kar. Radni podkreślają, iż działania są konieczne, ponieważ podobne incydenty w przeszłości prowadziły do przemocy, a choćby strzelanin.

10 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·