Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego ponownie mogą spotkać jednego z najbardziej rozpoznawalnych ptaków w regionie. Na terenie kompleksu Piaski-Szczygliczka pojawił się słynny bocian, który już w ubiegłym roku zdobył status lokalnej gwiazdy. Wszystko za sprawą jego niezwykłego zachowania – w przeciwieństwie do większości swoich pobratymców, nie unika ludzi, a wręcz zdaje się doskonale czuć w ich towarzystwie.
Spacerowicze, rowerzyści i rodziny z dziećmi znów mogą obserwować go z bliskiej odległości. Bociek spokojnie przechadza się po okolicy, nie okazując strachu choćby wtedy, gdy wokół zbierają się ciekawscy. Dzieci są zachwycone, dorośli wyciągają telefony, a sam bohater całego zamieszania wygląda tak, jakby popularność była dla niego czymś całkowicie naturalnym.
Jego historia z ubiegłego roku była jednak znacznie bardziej dramatyczna niż mogłoby się wydawać. Gdy pod koniec sierpnia zniknął z Piasków, wielu mieszkańców zastanawiało się, czy wyruszył już w drogę do Afryki. Odpowiedź przyszła niespodziewanie z Tarnowa.
To właśnie tam został odnaleziony pod jednym z kościołów przez mieszkańców, którzy zauważyli osłabionego i wyziębionego ptaka. Rozpoczęła się akcja ratunkowa. Były telefony po pomoc, próby zabezpieczenia bociana przed nadmiernym zainteresowaniem przechodniów oraz oczekiwanie na odpowiednie służby. Ostatecznie dzięki interwencji policji trafił pod opiekę specjalistów w tarnowskim azylu dla zwierząt.
Zamiast przemierzać tysiące kilometrów nad Saharą, ostrowski bocian zakończył sezon w Małopolsce. Dla jednych był to pech, dla innych dowód na to, iż ten wyjątkowy ptak od dawna chodzi własnymi ścieżkami. Jedno jest pewne – jego losy śledziło wielu mieszkańców, a informacje o jego odnalezieniu wzbudziły ogromne zainteresowanie.
Dziś wszystko wskazuje na to, iż bocian jest w dobrej formie i ponownie odwiedził miejsce, w którym zdobył swoją popularność. Jego powrót gwałtownie zauważyli mieszkańcy oraz osoby wypoczywające na Piaskach.
Czy przed nami kolejny sezon spotkań z najbardziej towarzyskim bocianem w Wielkopolsce? jeżeli obserwować jego zachowanie, można odnieść wrażenie, iż właśnie rozpoczął kolejne tournée po Ostrowie. A sądząc po liczbie osób, które zatrzymują się, by zrobić mu zdjęcie, zainteresowanie jego osobą wcale nie jest mniejsze niż rok temu.

Historia słynnego boćka okazała się jeszcze bardziej niezwykła. Jak wynika z danych obrączkarskich, został zaobrączkowany 22 marca 2025 roku w Godzieszach Wielkich jako dwuletni bocian wciąż noszący cechy niedojrzałego upierzenia. Wcześniej spędził zimę pod opieką Ośrodka Fundacji Skrzydła Lasu – BOB z Kamienia. Po zaobrączkowaniu został od razu wypuszczony na wolność. Od tego momentu jego obrączkę odczytano siedem razy na terenie województwa wielkopolskiego, między innymi w Kaliszu oraz Ostrowie Wielkopolskim. Wszystko wskazuje na to, iż ptak nie radził sobie w pełni z samodzielnym życiem i regularnie szukał kontaktu z ludźmi, przebywając stosunkowo blisko miejsca wypuszczenia. Podejmowano próby jego odłowienia i przewiezienia do ośrodka rehabilitacji, gdzie miał przejść proces ponownego przystosowania do życia na wolności. Bocian zdołał jednak uciec. Mimo wcześniejszych problemów podjął próbę jesiennej migracji i doleciał aż do Tarnowa. Tam ponownie osłabł, szukając pomocy oraz bliskości ludzi, co doprowadziło do kolejnej interwencji i objęcia go opieką specjalistów.



1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·