Były ministrant pojechał do księdza po dowód winy. Nagrał wyznanie: "Poszliśmy za daleko"

1 godzina temu
Sąd kościelny zignorował nagranie, na którym ksiądz przyznaje się do skrzywdzenia ministranta. W procesie cywilnym sędzia uznał je za dowód i przyznał zadośćuczynienie z wielkimi odsetkami.
Idź do oryginalnego materiału