
Sąd Najwyższy uwzględnił kasację Prokuratury Okręgowej w Legnicy w sprawie czterech byłych pracowników spółki KGHM. Oskarżeni zostali wcześniej skazani przez sąd za wyłudzenie łącznie blisko 500 tys. zł z tytułu wynagrodzeń za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd Apelacyjny ich uniewinnił. Teraz sprawa ponownie trafi na wokandę.
Według ustaleń prokuratury, do przestępstw miało dochodzić w latach 2013–2018. Sprawa dotyczyła Tadeusza I., kierownika Działu Normowania jednego z zakładów KGHM oraz trzech pracowników tego działu – Piotra P., Pawła K. i Piotra S. Śledczy zarzucili oskarżonym poświadczanie nieprawdy w kartach ewidencji czasu pracy oraz raportach dotyczących zjazdów do kopalni. Dokumenty miały wprowadzać KGHM w błąd, co do rzeczywistej liczby przepracowanych godzin nadliczbowych oraz wykonanych zjazdów pod ziemię. W efekcie spółka miała wypłacić pracownikom nienależne wynagrodzenia i dodatki.
Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Legnicy skierowała do sądu w czerwcu 2021r. W kwietniu 2024r. Sąd Okręgowy w Legnicy wydał wyrok skazujący. Tadeusz I. został skazany na rok i sześć miesięcy więzienia oraz 50 tys. zł grzywny. Sąd zobowiązał go również do naprawienia szkody w wysokości 188 103,68 zł. Pozostali trzej oskarżeni – Paweł K., Piotr P. i Piotr S. – otrzymali kary po roku więzienia z warunkowym zawieszeniem ich wykonania na okres roku próby. Każdy z nich został także ukarany grzywną w wysokości 30 tys. zł oraz zobowiązany do naprawienia szkody. Kwoty wynosiły odpowiednio 83 175,62 zł, 123 090,75 zł i 97 834,95 zł. Sąd zasądził również koszty procesu.
-Obrońcy oskarżonych złożyli apelacje. 15 października 2025 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił wcześniejsze rozstrzygnięcie i uniewinnił całą czwórkę. Sąd odwoławczy zakwestionował ustalenia faktyczne przyjęte przez sąd pierwszej instancji. Prokuratura nie zgodziła się z tym rozstrzygnięciem i skierowała sprawę do Sądu Najwyższego – przypomina Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
W styczniu br. wniósł kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego. Zarzucono w niej sądowi odwoławczemu rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które – zdaniem prokuratury – miało wpływ na treść wydanego orzeczenia. Prokuratura wskazywała przede wszystkim na sposób oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Według śledczych dowody zostały ocenione w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a następnie do uniewinnienia oskarżonych.
12 sierpnia Sąd Najwyższy rozpoznał kasację i w całości ją uwzględnił. Tym samym uchylił wyrok uniewinniający wydany przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania.
-Prokuratura Okręgowa w Legnicy z satysfakcją przyjęła rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego. Prokurator podtrzymuje stanowisko, iż zgromadzony materiał dowodowy wskazywał na pobieranie przez oskarżonych nienależnych świadczeń za pracę, która – według ustaleń śledczych – nie została wykonana – uzupełnia prokurator Łukasiewicz.
Teraz sprawą ponownie zajmie się Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, tym razem w innym składzie. Prokurator będzie wnosił o utrzymanie w mocy wyroku skazującego Sądu Okręgowego w Legnicy.

1 dzień temu






English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·