Po 15 latach poszukiwań wreszcie nastąpił przełom w sprawie zaginięcia Izabeli Zabłockiej. Dziennikarz programu "Interwencja" dotarł do miejsca, w którym ukryte było ciało Polki, i ujawnia kulisy śledztwa, które przez lata pozostawało nierozwiązane. To właśnie jego reportaż przyczynił się do postawienia byłej partnerce Izabeli zarzutu zabójstwa.
Był tam, gdzie zakopano ciało Izabeli. Dziennikarz "Interwencji" o kulisach rozwiązania sprawy

Jest długo wyczekiwany przełom w sprawie zaginionej w Anglii Izabeli Zabłockiej. Stało się to zaledwie kilka dni po tym, jak w brytyjskim Derby "Interwencja" realizowała materiał o pani Izabeli. Poszukiwania trwały 15 lat, a przełom nastąpił dopiero po publikacji reportażu. Zarzut zabójstwa usłyszała Anna P., była partnerka zaginionej. Do jej drzwi zapukał niegdyś dziennikarz programu Rafał Zalewski.
Przełom w sprawie zaginięcia Izabeli. Policja otrzymała maila
- Przełom nastąpił po mojej pierwszej wizycie w Derby, w maju ubiegłego roku, kiedy to z kamerą "Interwencji" przyleciałem tam jako pierwszy i jedyny dziennikarz. Wówczas dotarłem do Anny P., byłej partnerki Izabeli, która już od samego początku była wskazywana przez rodzinę zaginionej jako osoba, która może mieć wiedzę na temat tego tajemniczego zniknięcia - opowiada w rozmowie z Polsat News.
Anna wypierała się jakiegokolwiek związku z zaginięciem, jednak w czwartek, gdy ruszył proces kobiety, prokurator nazywa tę rozmowę "absolutnym przełomem" i "zwrotem akcji" w sprawie. Kilka minut po zakończeniu wywiadu Anna wysłała bowiem do brytyjskiej policji maila, w którym dokładnie wskazała, gdzie ukryte jest ciało Izabeli. Okazało się, iż było ono zakopane w przydomowym ogródku.
ZOBACZ: Tajemnicze zaginięcie Polki w Wielkiej Brytanii. Przełom po 20 latach
Teraz twierdzi, iż doszło do tego w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Podczas licznych kłótni w burzliwym związku miała zabić Izę w samoobronie. Jak relacjonuje, Iza rzuciła się na nią w napadzie zazdrości, zaczęła ją dusić, a Anna, broniąc się, sięgnęła po ciężką figurkę i na oślep zadała jej śmiertelny cios. Izabela miała osunąć się na ziemię i umrzeć.
- Bojąc się odpowiedzialności karnej, postanowiła ukryć ciało. Tutaj następuje jednak makabryczna sekwencja zdarzeń, którą prokurator analizuje sekunda po sekundzie. Zanim je zakopała, najpierw przepołowiła je kuchennym nożem, włożyła do worków na śmieci, a następnie zakopała, zatrudniając dwóch robotników, którzy na grobie wylali betonową wylewkę. Zdaniem prokuratury było to działanie zaplanowane, dokonane z premedytacją. Anna twierdzi jednak, iż działała w samoobronie - wskazał dziennikarz.
Zaginięcie Izabeli Zabłockiej. Anna P. uniknie dożywocia?
Niezależnie od wersji wydarzeń, sprawa mogła zostać wyjaśniona w kilka dni, a z jakiegoś powodu czekała 15 lat - twierdzi Zalewski. Angielskie władze tłumaczą to tym, iż zaginięcie Izabeli nie zostało oficjalnie zgłoszone w Wielkiej Brytanii.
Sprawa była jednak zgłoszona kilka dni po zaginięciu w polskiej policji, która przekazała informacje Brytyjczykom. Potwierdza to również Anna, która była krótko przesłuchiwana przez brytyjską policję tuż po zaginięciu Izabeli.
ZOBACZ: Zaginięcie Iwony Wieczorek. Prokuratura ma nowe ustalenia, policja z apelem
Miejsce, w którym odnaleziono szczątki, również było wskazywane przez rodzinę jako możliwe do przeszukania - był to ogród za domem, w którym w tamtym czasie mieszkały obie kobiety.
W czwartek Anna usłyszała kolejny zarzut - zabójstwa. Wcześniej była oskarżona o morderstwo. W brytyjskim prawodawstwie jest to zasadnicza różnica: morderstwo oznacza odebranie życia z premedytacją, natomiast zabójstwo może odpowiadać wersji wydarzeń przedstawionej przez Annę, czyli działaniu w samoobronie. Ma to oczywiście ogromny wpływ na wymiar kary.
- o ile ława przysięgłych uzna wersję o samoobronie za prawdziwą, może to znacząco wpłynąć na wyrok - podkreśla Zalewski.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·