Bydgoscy kryminalni rozbili szajkę oszustów. Wyłudzili pieniądze metodą „na oficera CBŚP” i „na listonosza”

20 godzin temu

Policjanci z pionu kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy we współpracy z funkcjonariuszami z Torunia i Łodzi zatrzymali trzy osoby, które od dwóch starszych kobiet wyłudziły duże sumy pieniędzy, oszukując je metodą „na policjanta”. – Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani – mówią mundurowi.

Jak relacjonują kryminalni z KWP, sprawa trzech mężczyzn zaczęła się na początku tego roku. W styczniu, do 72-letniej kobiety z Torunia zadzwonił mężczyzna, który podawał się w rozmowie za funkcjonariusza CBŚP. – 72-latka, po wprowadzeniu jej w błąd co do rzekomej akcji policyjnej, przekazała „odbierakowi” 40 000 złotych – relacjonuje mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Policjanci z KWP zaczęli współpracę z kryminalnymi z toruńskiej komendy. – Wspólna praca pozwoliła na ustalenie nie tylko „odbieraka”, ale także „kuriera”, któremu przekazywano pieniądze – słyszymy w komendzie wojewódzkiej. Pod koniec stycznia, w trakcie wspólnej akcji, funkcjonariusze w okolicach Dworca Centralnego zatrzymali zarówno 21-letniego „odbieraka”, który działał w Toruniu, jak i 56-letniego „kuriera”. – Podczas przeszukania „kuriera”, policjanci zabezpieczyli znaczną ilość gotówki, a w miejscu jego zamieszkania kolejne pieniądze w różnych walutach – mówi dalej Chlebicz, precyzując, iż w sumie przejęto ponad 200 tysięcy złotych.

Oszustwo na „listy polecone”

Ale oszuści nie tylko zadziałali metodą „na oficera CBŚP”. Pod koniec grudnia 2025 r., telefon zadzwonił w mieszkaniu 74-letniej kobiety. – Do pokrzywdzonej zadzwonił rzekomy pracownik poczty i przekazał, iż kobieta ma odbioru listy polecone – opisuje rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji i dodaje, iż w ten sposób „listonosz” zdobył dokładny adres zamieszkania seniorki. – Dalej zadzwonił inny mężczyzna, który przedstawił się jako Marcin Hamulców, policjant z ul. Grudziądzkiej i przekazał, iż telefon z poczty był próbą oszustwa – opisuje dalej Chlebicz.

Jak się okazało, „Marcin Hamulców” mówił seniorce, iż trwa policyjna akcja i kobieta musiała wypłacić ponad 20 tys. złotych. – Pokrzywdzona, wraz z kartą bankomatową wrzuciła do śmietnika przy ul. Łaziennej w Toruniu – relacjonują kryminalni, którzy w połowie lutego w Łodzi zatrzymali 34-letniego mężczyznę. Śledczy mówią, iż obaj „odbierakowie” (21- i 34-latek) kontaktowali się z tym samym „telefonistą”. – Odpowiadał on za rozmowy z pokrzywdzonymi i wprowadzanie ich w błąd, jednocześnie to on wskazywał miejsca odbioru pieniędzy – mówią kryminalni z komendy i zapowiadają, iż cały czas pracują nad ustaleniem jego personaliów, a sprawa ma charakter rozwojowy.

Zatrzymani mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej dokonującej oszustw, sąd podzielił w całości wniosek śledczych z łódzkiej Prokuratury Okręgowej, stosując wobec podejrzanych tymczasowy, trzymiesięczny areszt.

Idź do oryginalnego materiału