Butelkomat za 0 zł dla małego sklepu. Operator bierze koszty na siebie

56 minut temu
Dla właścicieli niewielkich sklepów to może być sposób na rozwiązanie jednego z największych problemów związanych z systemem kaucyjnym. OK Operator Kaucyjny – jak podaje Bankier.pl – proponuje placówkom automaty do zwrotu butelek PET i puszek bez konieczności ponoszenia kosztów inwestycji.Sklep nie płaci za dostarczenie i instalację urządzenia. Nie ma również miesięcznego abonamentu ani opłat za serwis. Operator deklaruje, iż bierze na siebie obsługę techniczną, części zamienne i szkolenie personelu.Nie tylko za darmo. Sklep dostanie pieniądzeNajciekawszy element oferty dotyczy jednak wynagrodzenia. Placówka ma otrzymywać 3 grosze za każde opakowanie przyjęte przez automat.To oznacza istotną zmianę z punktu widzenia małego przedsiębiorcy. Zamiast inwestować w urządzenie służące do realizacji obowiązków związanych z systemem kaucyjnym, sklep może otrzymać sprzęt bez opłat, a następnie zarabiać na prowadzeniu zbiórki.Operator oferuje m.in. kompaktowy automat RVM X2, przeznaczony właśnie dla mniejszych placówek. Urządzenie rozpoznaje i zgniata butelki PET oraz puszki, a jego deklarowana wydajność sięga 50 opakowań na minutę.Nie oznacza to jednak, iż automat jest rozdawany bez żadnych warunków. Oferta zakłada podpisanie umowy na trzy lata. Sklep musi również zapewnić odpowiednie miejsce dla urządzenia oraz wykonywać podstawowe czynności związane z jego bieżącą obsługą, w tym wymieniać worki i plomby. Operator deklaruje odbiór zebranych opakowań w ciągu 72 godzin, przy minimalnym odbiorze pięciu worków.Małe sklepy nie muszą zbierać wszystkich opakowańOferta może być szczególnie interesująca dla placówek o powierzchni poniżej 200 mkw. W przypadku puszek i jednorazowych butelek PET takie sklepy muszą pobierać kaucję przy sprzedaży napojów objętych systemem, ale nie mają obowiązku prowadzenia zbiórki. Mogą robić to dobrowolnie.Inaczej jest w przypadku szklanych butelek wielokrotnego użytku. Te małe sklepy sprzedające takie napoje muszą przyjmować i zwracać za nie kaucję.Właśnie niewielkie placówki są jednym z kluczowych elementów dalszego rozwoju systemu. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do dużych supermarketów i automatów do zwrotu opakowań jest ograniczony.Butelkomat może zatrzymać klientaJest jeszcze jeden argument, który może przekonać właścicieli sklepów. Chodzi o klientów.Opakowania objęte systemem można zwracać bez paragonu. Konsument nie musi też oddawać butelki lub puszki w sklepie, w którym kupił napój. Może wybrać dowolny punkt zbiórki.W praktyce oznacza to, iż klient, który chce odzyskać kaucję, może pojechać do większego sklepu wyposażonego w automat, a przy okazji właśnie tam zrobić zakupy. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zwraca uwagę na ten mechanizm w informacjach przygotowanych dla małych przedsiębiorców.Automat stojący w osiedlowym czy wiejskim sklepie może więc nie tylko przynosić wynagrodzenie za przyjmowane opakowania. Może również ograniczyć odpływ klientów do większych placówek.Na razie nie można jednak mówić o rewolucji w całym systemie. To model biznesowy oferowany przez jednego z operatorów, a nie rozwiązanie wprowadzane odgórnie dla wszystkich sklepów. najważniejsze będzie to, ilu przedsiębiorców zdecyduje się podpisać trzyletnie umowy i jak szeroka sieć bezpłatnych automatów rzeczywiście powstanie.
Idź do oryginalnego materiału