Brutalny atak na Zalesiu w Rzeszowie. 32-latek pobił i zwyzywał Rzeszowianina pochodzenia ukraińskiego

2 godzin temu

W Rzeszowie doszło do brutalnego incydentu, który wstrząsnął mieszkańcami. 32-letni mężczyzna, po sprzeczce z sąsiadem, nie tylko go pobił, ale i groził mu śmiercią. Całe zajście miało miejsce na tle narodowościowym, a teraz sprawca trafił na dwa miesiące do aresztu tymczasowego. Oto szczegóły tej niepokojącej historii.

Do zdarzenia doszło 9 stycznia, w jednym z szeregowców na osiedlu Zalesie. Jak ustalili policjanci, którzy przyjęli od pokrzywdzonego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, tłem całego zajścia był fakt, iż zaatakowany mieszkaniec Rzeszowa z pochodzenia jest Ukraińcem

- informuje KMP Rzeszów.

Jego sąsiad, który już wcześniej wyrażał się wulgarnie na temat jego pochodzenia, najwyraźniej nie zaakceptował tej sytuacji, co doprowadziło do brutalnego ataku.

Przewrócony na klatce regał

Tego wieczoru poszkodowany wracał do domu z rodziną, gdy na klatce schodowej zauważyli przewrócony regał i porozrzucane rzeczy. Gdy mężczyzna zaczął je zbierać, z mieszkania wyszedł jego sąsiad. Najpierw padły wulgarne słowa, a chwilę później – zupełnie bez powodu – agresor trzykrotnie uderzył go w głowę, powodując m.in. rozcięcie skóry. Na tym się nie skończyło. Podczas ataku mężczyzna był również agresywny słownie – obrażał sąsiada i groził mu śmiercią.

Po całym zajściu napastnik wrócił do swojego mieszkania, a pokrzywdzony na miejsce wezwał policyjny patrol. Po zakończonej interwencji udał się do ambulatorium, gdzie została mu udzielona pomoc medyczna

- przekazuje KMP Rzeszów.

Po udzieleniu pomocy medycznej poszkodowany zgłosił się na komisariat i złożył zawiadomienie o przestępstwie. Efektem tej interwencji było szybkie zatrzymanie agresywnego 32-latka przez policjantów.

Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie mężczyźnie kilku zarzutów. Dotyczą one m.in. dyskryminacji na tle narodowościowym, kierowania gróźb karalnych oraz spowodowania obrażeń ciała skutkujących naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstrojem zdrowia trwającym do 7 dni. Jak podkreślono, do zdarzenia doszło publicznie, z rażącym lekceważeniem prawa i zasad bezpieczeństwa, w warunkach o charakterze chuligańskim.

Komplet akt trafił do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. W poniedziałek prokurator skierował do Sądu Rejonowego wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztu na dwa miesiące. Sąd przychylił się do tego wniosku.

Idź do oryginalnego materiału