BOCHNIA. Prokuratura sprawdzi, czy radny Leszek Stabrawa Reaktor B7 złamał prawo w trakcie głosowania podczas sesji

bochniazbliska.pl 1 godzina temu

Kolejna sprawa z bocheńskiego samorządu w Prokuraturze Rejonowej w Bochni. Tym razem dotyczy incydentu, do którego doszło podczas ostatniej sesji RM w Bochni w trakcie tajnego głosowania nad wyborem drugiego wiceprzewodniczącego. Chodzi o zachowanie radnego Leszka Stabrawy (Reaktor B7).

Potwierdzam takie zawiadomienie do nas dotarło. Przewodniczący RM w Bochni zwrócił się o sprawdzenie, czy w tym przypadku nie doszło do ewentualnego naruszenia przepisów kodeksu karnego – mówi w rozmowie z portalem Bochnia z Bliska prokurator Regina Papier z Prokuratury Rejonowej w Bochni.

Przypomnijmy, radny podczas tajnego głosowania pobrał kartę do głosowania, jednak nie oddał głosu (za, przeciw lub wstrzymujący się), a następnie schował kartę i nie wrzucił jej do urny wyborczej. W rozmowie z Portalem Bochnia z Bliska radny tłumaczył, iż zrobił to świadomie.

Ze względów osobistych musiałem wcześniej opuścić sesję (odbierałem dzieci ze szkoły), po wyjściu z UM w Bochni zorientowałem się, iż opieczętowaną kartę do głosowania mam w kieszeni, wróciłem na salę obrad by ją zwrócić. Została zabezpieczona wraz z notatką służbową – zapewnia radny Stabrawa.

Sprawę do prokuratury skierował Przewodniczący Jan Balicki na wniosek radnej Jolanty Michałowskiej, według której opisana sytuacja stanowi poważne naruszenie zasad przeprowadzania głosowania oraz może rodzić konsekwencje prawne.

To kolejny incydent z udziałem przedstawiciela RM w Bochni. We wrześniu 2024 roku podczas sesji RM w Bochni wspomniana radna Jolanta Michałowska zagłosowała za swoją nieobecną na sali koleżankę.

Sprawa trafiła na wokandę. 24 czerwca ub. roku Sąd Rejonowy w Bochni warunkowo umorzył postępowanie wobec radnej, która głosowała na dwie ręce.

Idź do oryginalnego materiału