BMW pędziło 270 km/h. Zginął ratownik, który przez lata pomagał innym

1 godzina temu
67-letni Andrzej z Drawska Pomorskiego przez niemal 40 lat pracował w pogotowiu. Zginął na S10, gdy w jego toyotę uderzyło rozpędzone BMW. Jak ustalił Fakt, wracał z żoną od lekarza. Bliscy domagają się surowego ukarania kierowcy i pasażera, którzy zostali tymczasowo aresztowani.
Idź do oryginalnego materiału