Z danych Ministerstwa Finansów wynika, iż w 2025 roku z ulgi PIT-0 dla seniora skorzystało 178 tys. osób – to rekord od wprowadzenia tego rozwiązania w ramach Polskiego Ładu w 2022 roku. Rok wcześniej z preferencji korzystało 166 tys. osób, a w 2023 roku – 160 tys., co oznacza wzrost o ponad 11% w ciągu dwóch lat. Warunek ulgi jest prosty: trzeba mieć ukończony powszechny wiek emerytalny – 60 lat kobiety, 65 lat mężczyźni – i jednocześnie świadomie zrezygnować z pobierania już przyznanej emerytury, tracąc przy okazji prawo do trzynastki i czternastki.
Para seniorów siedzących na kanapie. Fot. Shutterstock.Zwolnienie z podatku do 85 528 zł rocznie. Ile zyskają seniorzy?
Podstawą prawną jest art. 21 ust. 1 pkt 154 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2025 r. poz. 163 ze zm.). Zwolnieniu podlega przychód do 85 528 zł rocznie z pracy na etacie, zlecenia oskładkowanego, zasiłku macierzyńskiego lub działalności gospodarczej – warunkiem jest ukończenie wieku emerytalnego przy jednoczesnym niepobieraniu emerytury ani renty rodzinnej. Przy pełnym wykorzystaniu limitu roczna korzyść podatkowa sięga 5976 zł. Mechanizm działa też odwrotnie: w każdej chwili można złożyć wniosek o wypłatę emerytury, a ulga przestaje obowiązywać od kolejnego miesiąca. Trzeba jednak zestawić tę korzyść z tym, co się traci – nie tylko z bieżącej emerytury, ale i z trzynastki oraz czternastki, przy czym ta druga w 2026 roku sięga maksymalnie 1978,49 zł brutto dla osób ze świadczeniem do 2900 zł brutto. Dla porównania przeciętna emerytura w 2025 roku wynosi około 3126 zł, więc rachunek zysków i strat zależy przede wszystkim od tego, ile senior faktycznie zarabia, kontynuując pracę.
To jednak nie koniec, bo o ile zdecydujemy się nie pobierać emerytury i pracować, jej wartość rośnie i to nie mało.
Rok zwłoki podnosi emeryturę o 3,7-4,1%, a pięć lat – o jedną piątą lub więcej
Obok samej ulgi podatkowej działa drugi, rzadziej dostrzegany mechanizm: każdy rok pracy bez pobierania emerytury podnosi jej przyszłą wysokość, i to niezależnie od nowych składek – wynika to z konstrukcji polskiego systemu, w którym zgromadzony kapitał emerytalny dzieli się przez liczbę miesięcy przewidywanego dalszego trwania życia z tablic Głównego Urzędu Statystycznego. Im później następuje to dzielenie, tym mniejszy mianownik i tym wyższe świadczenie przy tym samym kapitale. Jak podaje ZUS, dla osoby w wieku 60 lat każdy rok zwłoki oznacza wzrost emerytury o 3,7%, a po pięciu latach – o ponad jedną piątą. Dla osoby w wieku 65 lat jest to odpowiednio 4,1% rocznie i aż 23,4% po pięciu latach. Wyliczenia te uwzględniają wyłącznie efekt krótszego okresu wypłaty, bez dodatkowych składek i waloryzacji – to czysty skutek przesunięcia w czasie samej decyzji.
Dla trzech lat zwłoki, stosując tę samą roczną stawkę w ujęciu składanym, wzrost wynosi w przybliżeniu 11-13% w zależności od wieku – to szacunek własny oparty na podanych przez ZUS wartościach rocznych, a nie osobna wartość podana wprost przez Zakład. W praktyce realny wzrost bywa jeszcze wyższy, bo osoba pracująca dłużej zwykle odprowadza w tym czasie nowe składki, które powiększają sam kapitał emerytalny, a nie tylko korzystają z krótszego dzielnika. ZUS podaje na to konkretny przykład: mężczyzna urodzony w 1959 roku, z kapitałem początkowym 75 tys. zł i zarobkami na poziomie 60% średniej krajowej, który mógł przejść na emeryturę we wrześniu 2024 roku, ale przepracował dodatkowy rok, zyskał świadczenie wyższe o 19,1% – zamiast 3882 zł otrzymał 4623 zł miesięcznie. Brak dwunastu wypłat emerytury w tym czasie odrabia sobie po około 6,5 roku pobierania podwyższonego świadczenia, a od tego momentu wyższa emerytura jest już czystym zyskiem do końca życia.
PIT-0 i wyższa przyszła emerytura to dwa oddzielne zyski, które się sumują
Kluczowe jest to, iż korzyść z PIT-0 i korzyść z odroczenia emerytury to dwa niezależne od siebie mechanizmy, które działają jednocześnie przez cały okres, w którym senior pracuje bez pobierania świadczenia. Pierwszy to bieżąca, odczuwalna od razu wyższa wypłata netto z pracy, drugi to podwyższenie bazy, od której liczona będzie emerytura wypłacana już do końca życia po jej ostatecznym uruchomieniu. Warto wziąć pod uwagę trzy czynniki i zdecydować samemu.
Rachunek warto zrobić na własnych liczbach, nie na przykładzie z artykułu
Ostateczna opłacalność zależy od trzech zmiennych: wysokości bieżącego wynagrodzenia, wysokości już wypracowanej emerytury oraz tego, ile lat senior realnie planuje jeszcze pracować. Osoba zarabiająca blisko górnego limitu zwolnienia z PIT-0 i mająca relatywnie niską wypracowaną emeryturę zyskuje najwięcej na obu mechanizmach naraz – wyższej wypłacie netto teraz i wyraźnie wyższym świadczeniu po kilku latach. Konkretną wysokość własnego wzrostu emerytury najdokładniej pokaże aktualna symulacja na koncie w ZUS PUE, bo zależy ona od indywidualnego kapitału i tablicy trwania życia obowiązującej w momencie faktycznego przejścia na świadczenie, a te zmieniają się co roku wraz z nową publikacją GUS.

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·