Biała Podlaska. "To był szczęśliwy dzień!" - mówi poeta Grzegorz Szupiluk [GALERIA ZDJĘĆ]

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
To wydarzenie artystyczne promowało 15 tomik poezji Grzegorza Szupiluka pt. “Ponad wieżą kościoła”. Autor twierdzi, iż to jego najważniejszy zbiór wierszy, jaki napisał. Tomik jest odważną i szczerą analizą rzeczywistości. Mówi o wartościach uniwersalnych i nieprzemijających, jakimi są wolność i miłość. Przesłanie tomiku jest pozytywne. OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA:- Zbliżała się godzina 19 - rozpoczęcie mojego wieczoru poezji, promującego mój nowy tomik wierszy pt. “Ponad wieżą kościoła”. Od rana wiedziałem, iż ten dzień będzie wyjątkowy. Przyszedłem do “Eureki” już o 18, aby porozstawiać stoliki, dopiąć ostatnie detale dotyczące prezentacji moich wierszy. Na 10 minut przed godziną 19.00 była tylko jedna osoba z publiczności, ale później rzeczy potoczyły się jak lawina ze szczytu Mont Blanc - sala “Eureki” zapełniła się ludźmi - mówi Grzegorz Szupiluk. Przyznaje, iż prawie wszystkich znał. Po przyjściu gości zabrał głos by przywitać uczestników spotkania autorskiego. Zgasło światło i puszczony został pierwszy teledysk. Potem Irek Wagner przeczytał pierwszy wiersz. - Czułem wzruszenie od samego początku - zaznacza Grzegorz Szupiluk. Drugim czytającym był Leszek Ciepły. Wiersze żyły swoim życiem. Pierwsze cztery były poświęcone wolności – tego jak rozumie ją bialski poeta. Jeden wiersz przeczytał jego brat Maciej Szupiluk. Jeszcze jeden teledysk i pałeczkę przejęły kobiety - Ula Pietruczuk, Angelika Żeleznicka-Bil, Iwona Kochan i Bożenka Juchimiuk. Przedstawiły wiersze o miłości. - Wiersze o miłości to moja rozmowa z nadzieją i zwątpieniem. Przy niektórych wierszach zaszkliły mi się oczy i nie tylko mnie. Bo to było moje przesłanie. Chciałem przekazać, iż relacja jest szansą na szczęście. Na koniec nadeszła moja kolej. Przeczytałem wiersz pt. “List”, który był puentą mojego tomiku - relacjonuje Grzegorz Szupiluk. Rozległy się brawa, a on czuł się szczęśliwy. - Zdałem sobie sprawę, iż nie na darmo piszę wiersze od ponad 30 lat. Kilka osób podzieliło się swoimi refleksjami, a ja chętnie je komentowałem. Po pytaniach można było jeszcze zostać i porozmawiać w spokoju o poezji pijąc kawę serwowaną przez Mariusza Kuca – właściciela kawiarni Coffee Love. To był wspaniały wieczór dla mnie, jakby jasne światło w środku marcowego wieczoru - przekazuje poeta. Ten dzień był Międzynarodowym Dniem Szczęścia. - Dla mnie na pewno to był szczęśliwy dzień i mam nadzieję, dla wszystkich uczestników wydarzenia. Podpisałem kilka dedykacji w książkach, które nabyli chętni. “Eureka” zawsze była moim drugim domem. Spotkanie trwało niecałe dwie godziny, ale one minęły jak chwila. Poezja jest dla zwykłych ludzi, a nie krytyków literackich. Wzruszenie na twarzach publiczności było tego dowodem. Teraz wiem, iż nie mogę się zatrzymać w pisaniu. Będę celebrował wspomnienia z tego wieczoru i mam nadzieję, iż ci, którzy nabyli mój tomik, będą czuli euforia i inne pozytywne uczucia czytając w domu moje wiersze. Jestem spełnionym poetą - zaznacza Grzegorz Szupiluk.
Idź do oryginalnego materiału