BIAŁA PODLASKA: Mieszkańcy nie składają broni. Jest petycja w sprawie masztu

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Stalowa konstrukcja stanęła na działce, gdzie znajduje się od wielu lat betoniarnia. To praktycznie środek osiedla. Wokół działki, na której posadowiono instalację znajdują się prywatne posesje. Ludzie zostali zaskoczeni nowym „elementem architektury”, bo o planowaniu inwestycji nie mieli pojęcia. Tymczasem procedura w kwestii posadowienia masztu trwała od maja 2025 r. Wniosek inwestora P4 sp. z o.o. wpłynął do magistratu 28 maja i dotyczył wydania pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej P4 o Nr BLP3319A wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną na wskazanych działkach przy ul. Jodłowej w Białej Podlaskiej.Urzędnicy bronią procedury- W związku z wszczęciem postępowania administracyjnego w przedmiotowej sprawie 10.07.2025 r. zawiadomiono strony postępowania oraz umieszczono informację na tablicy informacyjnej urzędu – informowała Słowo Podlasia kierownik Referatu Architektury i Budownictwa w UM Biała Podlaska, Anna Kurzyńska.Kierownik wskazała, iż na terenie, gdzie zlokalizowana została inwestycja, zgodnie z m.p.z.p. „dopuszcza się realizację i utrzymanie stacji bazowych telefonii komórkowej na wolnostojących masztach antenowych i konstrukcjach wieżowych.” Inwestycja nie była też objęta obowiązkiem uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.- Stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Zgodnie z informacją zawartą w projekcie zagospodarowania terenu, po analizie zapisów zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Biała Podlaska p.n. „PIEŃKI-GRZYBOWA", zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta Biała Podlaska z 30 kwietnia 2015 r., miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a także uwzględniając dopuszczalną wysokość zabudowy oraz emisję pól elektromagnetycznych, stwierdzono, iż obszar oddziaływania obiektu mieści się w całości na działkach ewid. 257/3, 207 (działki, na których powstała instalacja), a zatem za strony postępowania uznano inwestora oraz właścicieli działek objętych inwestycją. Projekt inwestycji został zatwierdzony przez urząd i udzielono pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej P4 wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną przy ul. Jodłowej w Białej Podlaskiej. - Do dnia wydania wyżej wymienionych decyzji do tutejszego organu nie wpłynęły jakiekolwiek uwagi czy też zastrzeżenia dotyczące przedmiotowej inwestycji – podkreślała kierownik. Mieszkańcy niedoinformowaniWłaśnie kwestia informacji stała się kluczową w tej sprawie, bo mieszkańcy podnoszą, iż miasto nie dochowało staranności w tym względzie. O udzielenie informacji w trybie publicznym od urzędu miasta zwrócił się w ich imieniu radny Wojciech Babicz. Chciał dokładnie wiedzieć, jak przeprowadzona została procedura i jak miasto o niej informowało. - Informacja o wszczęciu postępowania administracyjnego w przedmiotowej sprawie została podana do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie ogłoszenia na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta Biała Podlaska (sala obsługi interesantów – parter budynku) oraz na tablicy ogłoszeń Referatu Architektury i Budownictwa (II piętro budynku) w okresie od 11 lipca 2025 r. do 1 września 2025 r – udzieliła odpowiedzi na początku stycznia kierownik Kurzyńska. Tak radny , jak i mieszkańcy od początku jednak podnosili, iż informacji o postępowaniu nie znaleźli w Biuletynie Informacji Publicznej. - Z przyczyn technicznych informacja o wszczęciu postępowania nie została w ww. terminie opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Biała Podlaska – stwierdza kierownik, by podkreślić, że: - Brak publikacji miał charakter wyłącznie uchybienia formalnego i nie wywarł wpływu na przebieg postępowania ani na treść i ważność wydanej decyzji administracyjnej, w szczególności nie naruszył praw stron postępowania.Urzędniczka zapewniła, iż „uchybienie zostało usunięte, a informacja została opublikowana w BIP z opóźnieniem”. Opóźnienie to nie umożliwiło jednak mieszkańcom interweniowania w sprawie w wyznaczonych terminach, bo na BIP pojawiło się już po zrealizowaniu inwestycji – 5 stycznia 2026 r. w dniu, w którym kierownik udzieliła odpowiedzi na wniosek radnego. Kierownik wydziału urbanistyki podkreśla jednak stanowisko magistratu, iż : „ w przedmiotowej sprawie obowiązek informacyjny został zrealizowany w zakresie ogłoszeń wywieszonych w siedzibie Urzędu oraz poprzez indywidualne zawiadomienie stron postępowania.”Chcą unieważnienia decyzjiW ostatnich dniach do bialskiego magistratu wpłynęła petycja podpisana przez mieszkańców os. Grzybowa/Pieńki. Chcą wznowienie postępowania administracyjnego zakończonego decyzją Nr 97/25, uchylenie wskazanej decyzji, ponownego rozpoznania sprawy z udziałem wszystkich podmiotów, których interes prawny może zostać naruszony skutkami tej inwestycji i zapewnienia mieszkańcom realnej możliwości udziału w postępowaniu, w tym składania uwag, wniosków i zastrzeżeń. „(…) w toku postępowania administracyjnego zakończonego wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę nie zostaliśmy skutecznie i prawidłowo poinformowani o wszczęciu tego postępowania, mimo iż realizowana inwestycja w sposób bezpośredni i istotny oddziałuje na nasze nieruchomości oraz warunki ich zagospodarowania.” – podnoszą w uzasadnieniu petycji. Mieszkańcy wskazują na brak informacji w BIP, brak ogłoszeń w terenie ale również na inną nieprawidłowość, która uniemożliwiła im odniesienie się do sprawy w ustawowych terminach. „(…) jak wynika z wyjaśnień organu administracji, dane dotyczące inwestycji zostały wprowadzone do publicznego rejestru prowadzonego przez Główny Urząd Nadzoru Budowlanego na podstawie informacji pochodzących z systemu e-Budownictwo, które zawierały nieprawidłowo wskazaną lokalizację obiektu. Okoliczność ta powodowała, iż choćby przy zachowaniu należytej staranności przez mieszkańców nie istniała realna możliwość ustalenia rzeczywistego miejsca realizacji inwestycji na podstawie publicznie dostępnych rejestrów”. Mieszkańcy uważają, iż złożony przez nich wniosek jest zasadny. „(…) zgromadzone okoliczności jednoznacznie potwierdzają, iż mieszkańcy terenów sąsiednich zostali pozbawieni możliwości udziału w postępowaniu, mimo istnienia po ich stronie interesu prawnego.” – twierdzą - Urząd Miasta wydał zgodę, bo skoro w złożonych dokumentach wszystko się im zgadzało, po pewnie mieli prawo. Chodzi o to, iż nas skutecznie nie powiadomiono o toczącym się postępowaniu i tak potraktowano. Nie dano mieszkańcom żadnej szansy, by do sprawy się odnieść. Nie zgadamy się z tym – konkluduje złożoną petycję jeden z sygnatariuszy. Od odpowiedzi na petycję mieszkańcy uzależniają dalsze kroki w sprawie. BIAŁA PODLASKA: Budowa bloku coraz bliżej, a mieszkańcy stawiają vetoCZEMIERNIKI: Wybierają nazwę dla samorządowego żłobkaList gończy i zarządzenia sądu. Poszukiwany wpadł w Parczewie
Idź do oryginalnego materiału