Bezczelny cynizm Donalda Trumpa. Robi, co chce, bo może. Krytycy mogą się tylko pocieszać: choć jest prostacki, mówi prawdę [OPINIA]

21 godzin temu
Zdjęcie: Prezydent USA Donald Trump podczas spotkania republikańskich członków Izby Reprezentantów w Centrum Sztuk Scenicznych im. Johna F. Kennedy'ego w Waszyngtonie, USA, 6 stycznia 2026 r.


Chociaż Donald Trump często kłamie, choćby jak na standardy amerykańskich prezydentów, surowa, przekraczająca granice szczerość na temat tego, jak naprawdę funkcjonuje świat, od zawsze była podstawą jego osobliwego politycznego uroku: politycy są skorumpowani przez duże darowizny; tylko głupi ludzie płacą wyższe podatki, których mogliby uniknąć; mógłby zastrzelić kogoś na Piątej Alei [głównej ulicy na Manhattanie w Nowym Jorku] i nie stracić ani jednego głosu. "Myślisz, iż nasz kraj jest taki niewinny?" — odpowiedział kiedyś, zapytany o mordercze dokonania Władimira Putina.
Idź do oryginalnego materiału