Bez DNA nie zarejestrują dziecka

goniec.net 3 godzin temu

Para z Hongkongu — Tsang Wai-bong (były fizjoterapeuta) i pani Kwan — postanowiła, iż ich syn Danny urodzi się w domu. Urodziny odbyły się bez udziału personelu medycznego i bez oficjalnej rejestracji.
Zgodnie z prawem Hongkongu urodzenie musi być zgłoszone do Immigration Department w ciągu 42 dni. Para zgłosiła się w terminie, ale odmówiła wykonania testu DNA, którego zażądał urząd, żeby potwierdzić, iż są biologicznymi rodzicami dziecka.

Rodzice odmówili przekazania DNA ze względu na prywatność (DNA to bardzo wrażliwe dane) a także motywy religijne ponadto urząd nie nie uzasadnił, dlaczego inne dowody są niewystarczające.

Minister Bezpieczeństwa Chris Tang Pin-keung powiedział mediom, iż matka nie była w stanie dostarczyć żadnych zapisów badań prenatalnych ani dokumentacji medycznej. Nie przedstawiła też żadnego zdjęcia siebie w ciąży. Odmówiła też porównania DNA.”
Podkreślił, iż brak jakiejkolwiek dokumentacji medycznej i opieki zdrowotnej po porodzie może stanowić zaniedbanie dziecka.
We wtorek 2 czerwca policja aresztowała oboje rodziców w dzielnicy Cheung Sha Wan pod zarzutem zaniedbania lub znęcania się nad dzieckiem . Danny został przewieziony do szpitala na badania lekarskie. Sprawa nabrała rozgłosu, bo rodzice prowadzą kampanię „Save Lily” w mediach społecznościowych. Mają starszą córkę Lily (urodzoną w domu w Finlandii w 2021 r.). W 2023 r., podczas nielegalnego pobytu rodziny w Szwecji, szwedzkie służby socjalne (Linköping) odebrały Lily i umieściły ją w rodzinie zastępczej na podstawie nakazu opiekuńczego (care order). Rodzice twierdzą, iż od tamtej pory nie widzieli córki i walczą o jej powrót do Hongkongu. Mają za sobą też wcześniejszą tragedię — w 2019 r. w Finlandii urodziła im się córka, która zmarła miesiąc po porodzie – postawione im wtedy zarzuty zostały ostatecznie wycofane. Teraz ta sama para urodziła Danny’ego w Hongkongu w identyczny sposób — bez dokumentacji medycznej.
Posłowie i działacze na rzecz praw dziecka alarmują, iż Danny znalazł się w „próżni tożsamości” — bez aktu urodzenia nie ma legalnego statusu w Hongkongu, nie ma dostępu do publicznej opieki zdrowotnej i usług.
Minister Pracy i Opieki Społecznej Chris Sun Yuk-han powiedział, iż jego departament od kilku dni próbował skontaktować się z rodziną (wizyty socjalne o różnych porach dnia i nocy), ale rodzice odpowiedzieli dopiero w poniedziałek wieczorem mailem.
Podkreślono, iż dobro dziecka ma pierwszeństwo przed argumentami o prywatności. W związku z aresztowaniem rodziców i brakiem jakiejkolwiek dokumentacji medycznej dziecka, służby opiekuńcze podejmują działania ochronne. W takich przypadkach w Hongkongu standardowo rozważa się lub wnioskuje o nakaz opiekuńczy lub ochronny (care order lub protection order), który pozwala państwu przejąć tymczasową opiekę nad dzieckiem i zapewnić mu bezpieczeństwo oraz badania.

To nie jest po prostu „odmowa testu DNA”. To historia, w której zderzają się: Prawo rodziców do prywatności i wyboru sposobu porodu.
Obowiązek państwa rejestracji urodzeń i ochrony dzieci, które nie mają żadnej dokumentacji medycznej. Władze Hongkongu uznały, iż w tym przypadku przeważyło dobro dziecka — stąd aresztowanie i hospitalizacja Danny’ego.

Idź do oryginalnego materiału