Bartoszyce. Chciał zrobić ozdobę z pocisku moździerzowego

13 godzin temu

Mundurowi pojechali na miejsce, zabezpieczyli przedmiot i wezwali pirotechników. Okazało się, iż to pocisk moździerzowy z czasowym zapalnikiem. 47-letni właściciel niebezpiecznego przedmiotu wyjaśnił funkcjonariuszom, iż znalazł go w lesie jesienią, podczas grzybobrania. Przyniósł do domu, początkowo trzymał na półce pod telewizorem, później – na ganku. Miał zamiar go pomalować i odrestaurować, aby służył jako ozdoba.

Pirotechnicy zbadali przedmiot i uznali, iż w przypadku nieostrożnego obchodzenia się z nim mógł stanowić zagrożenie, został więc zabezpieczony i zabrany.

Trwają teraz ustalenia, czy faktycznie miał on adekwatności bojowe, a co za tym idzie, czy mógł stanowić realne zagrożenie. Od tej oceny zależeć będzie, czy właściciel pocisku odpowie za przestępstwo. Za niezgodne z prawem przechowywanie tego typu przedmiotów wybuchowych grozi choćby do 8 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału