
Poranek w Biegonicach zaskoczył przechodniów i rowerzystów. W nurcie rzeki Poprad, na wysokości ul. Elektrodowej, kilka minut po godz. 10.00 zauważono samochód osobowy. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną i policję.
Ratownicy weszli do wody. W aucie nikogo nie było
Pierwsi na miejscu pojawili się strażacy. Dojazd do pojazdu nie był łatwy – samochód znajdował się w rejonie ścieżki rowerowej i kładki na osiedlu Biegonice.
– Działania polegały na wprowadzeniu dwóch ratowników zabezpieczonych linkami, zaczepieniu samochodu i holowaniu go do brzegu, a następnie wydobyciu z koryta rzeki. W środku nikogo nie było. Sprawdzono także linię brzegową, ale nie znaleziono osoby poszkodowanej – poinformował Mateusz Górski, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu na antenie radia RDN.
Po około dwóch godzinach pojazd został wyciągnięty z wody. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Policja bada sprawę
Na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach samochód znalazł się w rzece. Policjanci zabezpieczają ślady i ustalają właściciela pojazdu. Trwa również sprawdzanie okolicznego terenu.
Choć akcja ratunkowa została już zakończona, zagadka pozostaje otwarta. Jak auto trafiło do Popradu – to pytanie, na które odpowiedź mają przynieść prowadzone czynności.

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·