Przestępstwa z nienawiści wobec Ukraińców w Polsce rosną. Dane KGP za pierwsze półrocze 2026 alarmują
W pierwszym półroczu 2026 roku polscy Ukraińcy złożyli 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści. To ponad 30 procent więcej niż rok wcześniej. jeżeli trend się utrzyma, do końca roku liczba ta może sięgnąć 360 przypadków. Dane pochodzą z Komendy Głównej Policji i zostały udostępnione „Rzeczpospolitej”. Wynikają z nich niepokojące wnioski: agresja wobec Ukraińców w Polsce wyraźnie rośnie.
Atak w autobusie w Bielsku-Białej. Dwie 11-latki i 54-letni kierowca MPK
W ubiegłą sobotę 54-letni mężczyzna zwyzywał dwie 11-letnie Ukrainki jadące autobusem w Bielsku-Białej. Dziewczynki nagrały zdarzenie telefonem.
Okazało się, iż sprawca jest kierowcą bielskiego MPK. Wcześniej znieważył też polską pasażerkę.
Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzut publicznego znieważenia z pobudek narodowościowych. Przyznał się do winy. Prokuratura nie ujawniła motywu. Sprawca nie trafił do aresztu – ma dozór policyjny. Zwolniono go z MPK.
Za przestępstwo z nienawiści grozi do 3 lat więzienia.
Co mówią statystyki? Wyraźny wzrost wobec 2024 i 2025 roku
Dane KGP pokazują niepokojącą tendencję:
- 2024 rok: 267 zawiadomień
- 2025 rok: 275 zawiadomień
- Pierwsze półrocze 2026: już 180 zawiadomień
To wzrost o ponad 30 procent względem całego 2025 roku. W porównaniu z 2024 rokiem wzrost wynosi niemal 35 procent.
Jednak warto pamiętać, iż są to zawiadomienia – nie potwierdzone przestępstwa. KGP wciąż liczy, ile z nich zakwalifikowano jako faktyczne przestępstwa z nienawiści.
Najgłośniejsze przypadki z ostatnich tygodni
Warszawa, maj 2026. Pięciu młodych Polaków w wieku 15–18 lat pobiło i zwyzywało trzech ukraińskich nastolatków na Moście Świętokrzyskim. Najciężej poszkodowany 16-letni Artem doznał pęknięcia czaszki. Pięciu napastników zatrzymano. Prokuratura bada, czy był to motyw narodowościowy.
Poznań, lipiec 2026. Dwóch mężczyzn powiązanych z Konfederacją nagrywało ukraińską pracownicę Uniwersytetu Ekonomicznego. Zadawali jej pytania o Stepana Banderę. Nagranie wywołało falę hejtu w sieci. Jeden z mężczyzn jest byłym żołnierzem WOT. Wcześniej postawiono mu zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji.
Owińska pod Poznaniem. Dwóch Polaków rozwiesiło antyukraiński transparent.
Bytów. Trzech Ukraińców pobiło 36-letniego Polaka i jego 44-letnią towarzyszkę. Mężczyzna zmarł w szpitalu. Policja sprawdza, czy chodziło o porachunki osobiste, czy motyw był narodowościowy.
Co napędza agresję? Socjolog wskazuje na „efekt przyzwolenia”
Dr Jacek Kucharczyk z Instytutu Spraw Publicznych nie ma wątpliwości. Jego zdaniem statystyki i tak zaniżają rzeczywistą skalę zjawiska.
„Część ofiar nie zgłasza przestępstw, bo się boi. Mamy efekt przyzwolenia – nie trzeba się już wstydzić agresji wobec Ukraińców. Niektórzy uważają ją choćby za powód do dumy. Wzmacniają to rosyjskie trolle” – mówi socjolog.
Wskazuje też na przenoszenie „toksycznej atmosfery” z internetu i wypowiedzi polityków do przestrzeni publicznej.
Raport: nienawiść falowa i punkty zapalne
Związek Ukraińców w Polsce opublikował monitoring mowy nienawiści za lata 2024–2025. Autorzy raportu dowodzą, iż agresja ma charakter falowy.
Nasilała się przy ważnych datach historycznych – np. w 2013 roku przy rocznicy rzezi wołyńskiej, w 2016 roku przy premierze filmu „Wołyń”. W 2025 roku kampania prezydencka przyniosła kolejną falę.
Stowarzyszenie Demagog i Instytut Monitorowania Mediów ustalili, iż od kwietnia do lipca 2025 roku w polskim internecie pojawiło się 94 tysiące antyukraińskich wpisów z zasięgiem ponad 32 milionów kontaktów.
Rok 2026: sprawa UPA zmienia nastroje Polaków wobec Ukraińców
Tegoroczny wzrost agresji ma konkretny kontekst polityczny. Decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu batalionowi nazwy nawiązującej do UPA wywołała reakcję prezydenta Nawrockiego. Odebrał on Order Orła Białego ukraińskiemu przywódcy.
Do tego doszły napięcia wokół dronów, MiG-ów i koalicji rakietowej.
Lipcowy sondaż IBRiS pokazał skutki tych wydarzeń. Aż 33,6 procent Polaków zmieniło swoje nastawienie do Ukraińców na gorsze. Tylko 1,8 procent – na lepsze. Winą za kryzys 56 procent ankietowanych obarczyło Zełenskiego.
Kryminolog: widoczność Ukraińców zwiększa tarcia społeczne
Prof. Brunon Hołyst komentuje te zjawiska z perspektywy kryminologicznej.
„Na początku napływu Ukraińców po wybuchu wojny przeważały pozytywne emocje. Teraz agresja staje się bardziej powszechna. Politycy, którzy mówią, iż Ukraińców jest za dużo, wzmacniają agresywne postawy u części elektoratu” – ocenia profesor.
Wskazuje też na inny mechanizm. Ukraińców jest w Polsce blisko 1,2 miliona. Przy takiej skali obecności stają się widoczni. Każdy negatywny incydent – wypadek po pijanemu, bójka – rzutuje na postrzeganie całej społeczności.
„Nie chcę mówić, iż dostarczają argumentów przeciwko sobie. Ale to, co ktoś zrobi, jest zawsze bardziej widoczne” – tłumaczy prof. Hołyst.
Politycy o ataku w Bielsku-Białej: każdy obwinia kogoś innego
Zdarzenie z autobusem stało się tłem politycznych sporów.
Minister Kierwiński ocenił, iż politycy opozycji „robią wiele, żeby brunatna fala rozlała się po Polsce”. Ministra Nowacka wskazała na „nagonkę na uchodźców” ze strony konkretnych polityków PiS.
Rzecznik PiS Bochenek winą za „brutalizację życia publicznego” obarczył rządzących.
Lider Konfederacji Bosak zaapelował, by reagować w takich sytuacjach – „a nie tylko przyglądać się i nagrywać”.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·