Atak nożownika w Jarosławiu. 31-letni Ihor M. trafi do aresztu

carpatiabiznes.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: nożownik jarosław wyrok sądu


Jarosław. Podejrzany o śmiertelny atak został aresztowany

Sąd Rejonowy w Jarosławiu zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania wobec 31-letniego Ihora M., podejrzanego o atak na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek.

Ze względu na stan zdrowia mężczyzna ma odbywać areszt w warunkach szpitalnych.

Ihor M. trafi do szpitala

Sąd uwzględnił wniosek Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie do 23 grudnia 2026 roku.

Mężczyzna nie został doprowadzony na posiedzenie sądu ze względu na swój stan zdrowia. W postanowieniu wskazano, iż areszt powinien być wykonywany w warunkach szpitalnych.

Ihor M. ma trafić do placówki medycznej dysponującej oddziałem o wzmocnionym zabezpieczeniu. Prokuratura nie ujawnia, do którego szpitala zostanie przewieziony.

Atak w klasztorze sióstr Benedyktynek

Do ataku doszło w czwartek przed południem na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Ihor M. wszedł na teren klasztoru, a następnie z klasztornej kuchni zabrał nóż.

Mężczyzna zaatakował pięć osób – czterech mężczyzn i kobietę. Ksiądz, który próbował powstrzymać napastnika, zmarł.

Dwie osoby przez cały czas w ciężkim stanie

Dwie osoby poszkodowane w ataku przebywają w szpitalu w Jarosławiu. Według informacji przekazanych przez prokuraturę ich stan zdrowia od piątku nie uległ pogorszeniu.

Ranna kobieta przebywa w szpitalu w Przeworsku. Piąta osoba zaatakowana w klasztorze opuściła szpital w Przemyślu w czwartek wieczorem.

Zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa

W piątek prokuratura sformułowała wobec Ihora M. zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała.

Z uwagi na stan zdrowia podejrzanego zarzuty nie zostały mu dotychczas ogłoszone. Nie przeprowadzono również jego przesłuchania.

Biegli psychiatrzy stwierdzili u mężczyzny ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne. Prokuratura zaznacza jednak, iż dotychczasowa opinia nie rozstrzyga kwestii jego poczytalności w chwili ataku.

Prokuratura nie zna motywu ataku

Ocena poczytalności podejrzanego w momencie zdarzenia ma zostać przeprowadzona w kolejnej opinii biegłych. Będzie ona przygotowana po zgromadzeniu materiału dowodowego i wykonaniu czynności procesowych z udziałem Ihora M.

Motyw działania mężczyzny przez cały czas pozostaje nieznany.

Ihor M. przyjechał z Niemiec

Z ustaleń prokuratury wynika, iż Ihor M. wjechał do Polski z Niemiec w nocy 23 września przez przejście graniczne w Świecku. Następnie zamierzał przekroczyć granicę z Ukrainą w Korczowej.

Jego samochód nie posiadał jednak obowiązkowego ubezpieczenia OC. Mężczyzna pozostawił pojazd w Korczowej, a następnie został przewieziony do Jarosławia prywatnym samochodem przez przypadkowe osoby.

Samochód został poddany oględzinom i zabezpieczony na potrzeby śledztwa. Prokuratura nie ma w tej chwili informacji, czy osoby, które przewiozły podejrzanego do Jarosławia, zostały już przesłuchane.

Śledczy zabezpieczają kolejne dowody

W toku śledztwa przesłuchano funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy mieli kontakt z Ihorem M. Przesłuchiwani są również bezpośredni świadkowie ataku oraz osoby poszkodowane, których stan zdrowia na to pozwalał.

Prokuratura przez cały czas gromadzi materiał dowodowy. Przy podejmowaniu decyzji o zastosowaniu tymczasowego aresztowania sąd uwzględnił między innymi grożącą podejrzanemu karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu

Postępowanie prowadzi w tej chwili Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu. Najprawdopodobniej w poniedziałek ma zostać podjęta decyzja dotycząca ewentualnego przejęcia śledztwa przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu.

Idź do oryginalnego materiału