Atak nożem przy Stawie Zamkowym w Opolu miał miejsce 16 listopada ubiegłego roku w godzinach wieczornych. Oskarżony 33-latek, Marian P., miał podejść do siedzącej na ławce znanej mu pary: Diany Ch. i Kamila G. Zażądał od nich pieniędzy i telefonów. Kiedy ci odmówili współpracy, 33-latek wyjął nóż i dźgnął nim dwukrotnie mężczyznę.
Atak nożem przy Stawie Zamkowym w Opolu. Oskarżony twierdzi, iż go tam nie było
We wtorek 14 kwietnia funkcjonariusze doprowadzili Mariana P. na salę rozpraw. 33-latek na proces oczekiwał w areszcie. Stawiło się także trzech świadków: partnerka oskarżonego, bliski znajomy oskarżonego oraz były pracodawca. Nie pojawili się natomiast pokrzywdzeni.
Marian P. oskarżony o atak nożem przy Stawie Zamkowym w Opolu na sali sądowej. Fot. KozPodczas rozprawy sędzia Małgorzata Marciniak odczytała jego wcześniejsze wyjaśnienia złożone na etapie postępowania przygotowawczego.
W odczytanym stanowisku oskarżony utrzymywał, iż jest niewinny. Twierdził, iż weekend spędzał w hotelu w rejonie osiedla Malinka razem z partnerką Katarzyną i dzieckiem. Nie potrafił wskazać nazwy obiektu w którym przebywał.
Wyjaśniał również, iż w niedzielę około godziny 10 opuścili hotel i pojechali do rodziców partnerki, gdzie zostawili córkę. Następnie, około południa, udał się do kolegi mieszkającego przy ulicy Nysy Łużyckiej, gdzie – jak twierdził – spał przez około trzy godziny. Około 16 miał wrócić na ulicę Wrocławską.
Relacjonował również, iż partnerka wyjechała później na ulicę Małopolską do domu dla samotnych matek, natomiast on udał się do znajomego przy ulicy Bończyka. Tam miał pić alkohol, a około godziny 20 wrócić do domu w towarzystwie kolegi Adama.
„Zadzwonił, iż ktoś go dźgnął kosą. Życzyłem mu zdrowia”
W odczytanych wyjaśnieniach Marian P. wskazywał także, iż tego wieczoru skontaktował się z nim Kamil G., który ma status pokrzywdzonego w sprawie.
– Poinformował mnie, iż leży w szpitalu bo został zaatakowany nożem, dostał kosę. Dodał, iż zaatakował go jakiś chłop i też pogratulował mi powrotu do pracy. Życzyłem mu zdrowia – słyszymy.
Tego samego dnia, około godz. 22 miał połączyć się z partnerką na wideorozmowę. – Na ulicy, na której doszło do zdarzenia, w ogóle mnie nie było. Jestem niewinny – wynikało z odczytanych wyjaśnień.
Przed sądem oskarżony o atak nożem przy Stawie Zamkowym w Opolu podtrzymał to stanowisko i odmówił odpowiedzi na pytania.
Ataku nożem przy Stawie Zamkowym w Opolu. Partnerka oskarżonego dowiedziała się o tym z internetu
Partnerka oskarżonego zeznała przed sądem, iż nie pamięta szczegółów wydarzeń. – To było dawno, w zasadzie niczego dokładnie nie pamiętam – powiedziała.
Potwierdziła, iż widziała się z oskarżonym rano, jednak nie była w stanie wskazać konkretnej daty. Dodała, iż wieczorem kontaktowali się przez komunikator Messenger, około godziny 21.
W zeznaniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego wskazała, iż o zatrzymaniu Mariana P. dowiedziała się z Internetu. Podkreśliła również, iż to ona opłacała pobyt w hotelu i posiada potwierdzającą to rozmowę w telefonie.
Z uwagi na nieobecność poszkodowanych w sprawie, poznaliśmy jedynie wyjaśnienia świadków powołanych przez oskarżonego.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

5 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·