ARESZT PO STRZELANINIE W BYSTRZYCY KŁODZKIEJ. STRZELEC WRÓCIŁ DO DOMU PO BROŃ?
Dziś sąd zdecydował o 2-miesięcznym areszcie tymczasowym dla Borysa B., instruktora strzelectwa, który miał oddać śmiertelne strzały do 26-letniego, pijanego napastnika w Bystrzycy Kłodzkiej. Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim.
Mężczyzna nie przyznaje się do winy i utrzymuje, iż działał w ramach obrony koniecznej. Murem stoją za nim znajomi, którzy zorganizowali zbiórkę na pomoc prawną, zbierając ponad 300 tys. złotych i lokalni mieszkańcy, którzy protestowali dziś przed sądem. Wszyscy twierdzą, iż trójka napastników już od pewnego czasu terroryzowała okolicę.
Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera, wydarzenia mogły mieć inny obrót, niż przedstawiano to do tej pory.
Według śledczych Borys B. miał wrócić do domu, by zostawić tam psa i sięgnąć po karabinek automatyczny, a potem wrócić na osiedle. Tam padł strzał ostrzegawczy, a potem seria strzałów, która śmiertelnie raniła 26-latka. Po wszystkim podejrzany miał udać się do mieszkania i zadzwonić do zaprzyjaźnionego funkcjonariusza policji. Gdy na miejsce udali się policjanci, zastali go na klatce schodowej, z większą ilością gotówki, rzeczami osobistymi i paszportem. Wbrew wcześniejszym doniesieniom, Borys B. nie zgłosił się na komendę sam, nikt inny nie został też do sprawy zatrzymany.
#BystrzycaKłodzka #strzelanina #tragedia #zbrodnia #BorysB
Źródło: Podejrzani.TV











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·