Areszt dla pijanego kierowcy. Śmiertelne potrącenie rowerzysty pod Nysą

2 godzin temu

Śmiertelne potrącenie rowerzysty pod Nysą miało miejsce w nocy 1 lipca. Służby znalazły w przydrożnym rowie rannego 45-latka oraz jego rower. Na miejsce natychmiast przyjechali policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Od razu rozpoczęli walkę o życie poszkodowanego. Niestety, mężczyzna zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.

Śmiertelne potrącenie rowerzysty pod Nysą i ucieczka podejrzanego

Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, a zebrane dowody pozwoliły gwałtownie ustalić markę samochodu. Z ustaleń policji wynika, iż kierowca Renault uderzył w prawidłowo jadącego 45-latka. Sprawca natychmiast odjechał, a rannemu nie udzielił żadnej pomocy.

Nyscy kryminalni gwałtownie wytropili i zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 40-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna miał w chwili zatrzymania blisko promil alkoholu w organizmie.

Sprawca przyznał się do winy i usłyszał zarzuty. Sąd aresztował go na trzy miesiące, a za ten czyn grozi mu nawet 20 lat więzienia.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału