W miniony wekeend w Nowym Tomyślu doszło do zatrzymania 41-letniego mężczyzny, mieszkańca gminy, który przez wiele miesięcy groził swojemu lokatorowi pozbawieniem życia i zdrowia.
Jak ustalili śledczy, do zdarzeń dochodziło wielokrotnie w okresie kilku miesięcy poprzedniego roku, aż do końca stycznia 2026 roku. Mężczyzna trafił do aresztu. Za groźby karalne grozi mu do 3 lat więzienia.
Pokrzywdzony lokator wynajmujący pomieszczenia w jednym z domów, którego właścicielem był agresywny mężczyzna długo znosił całą sytuację i agresywne zachowanie 41-latka. Początkowo były „tylko” krzyki i groźby — niemal zawsze po alkoholu. Z czasem jednak sytuacja zaczęła się wyraźnie pogarszać.
41-latek coraz częściej w trakcie awantur sięgał po różne przedmioty. Groził uduszeniem, demonstrował niebezpieczne, czasem ostre narzędzia z bliskiej odległości. Dla lokatora nie były to już puste słowa — strach stał się codziennością. Bywało, iż mężczyzna barykadował się w swoim pokoju, czekając aż agresja właściciela minie. Dobijanie się do drzwi, wyzwiska i groźby stały się niemal rutyną, a poczucie zagrożenia tylko rosło.
Przełom nastąpił po zgłoszeniu sprawy na policję przez osobę lokatora. Na miejsce interweniował patrol z Nowego Tomyśla, który obezwładnił agresywnego mężczyznę i umieścił go w policyjnej celi. Następnie sprawa trafiła do sądu.
Sąd, biorąc pod uwagę skalę agresji, powtarzalność gróźb oraz fakt, iż zgłosiły się również inne osoby doświadczające przemocy słownej ze strony 41-latka, zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu. Izolacja agresywnego 41-letniego mieszkańca gminy Nowego Tomyśla była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa zgłoszonym ofiarom.
Po zatrzymaniu mężczyzny „rozwiązały się języki” wśród mieszkańców miejscowości. Wielu z nich przyznało, iż od dawna obawiało się zachowania 41-latka, jednak wcześniej strach skutecznie powstrzymywał ich przed reakcją. Znajomi i mieszkańcy okolicy wskazują również na przeszłość kryminalną oraz nałogi podejrzanego o czyn, które mogły przyczynić się do eskalacji całej sytuacji.
Warto reagować i powiadomić organy ściagania za nim dojdzie do tragedii. Milczenie nie rozwiazuje problemu. 41-latek ma czas na przemyślenia w celi, a lokator ma czas na zmianę miejsca zamieszkania przed powrotem agresora.
Jeśli po alkoholu czujesz potrzebę machania nożem i straszenia ludzi — to znak, iż powinieneś trzymać się z dala nie tylko od trunków, ale i od innych ludzi.
Alkohol nie daje odwagi. Daje tylko złudzenie, iż ktoś jeszcze chce z tobą rozmawiać. Straszenie ludzi ,, po pijaku” to najszybsza droga , żeby zostać samemu- w celi.
/podkom. Barbara Sobieszek/

2 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·