Alarm policji na Mazowszu. Wdarli się do domu. Pilna obława za podejrzanymi o porwanie

1 godzina temu

Pięciu zamaskowanych mężczyzn miało wejść do domu jednorodzinnego w miejscowości Zalesie w powiecie ostrołęckim, podając się za policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji. Według nieoficjalnych ustaleń Onetu napastnicy splądrowali budynek, zabrali pieniądze, biżuterię i dokumenty, a następnie uprowadzili 60-letniego właściciela. Mężczyzna został później pozostawiony w lesie w rejonie Myszyńca. Policja prowadzi działania w tej sprawie.

Napis pilne na tle policyjnego radiowozu i taśmy. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Jak ustalił nieoficjalnie Onet, sprawcy mieli być przygotowani tak, aby od pierwszych chwil sprawiać wrażenie prawdziwych funkcjonariuszy. Byli zamaskowani, mieli na głowach kominiarki, a na sobie kamizelki z napisem „Policja”. 60-letniemu gospodarzowi przedstawili się jako funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji i poinformowali go, iż prowadzą czynności związane z rzekomymi podrobionymi fakturami.

Podali się za policjantów CBŚP i zaczęli „przeszukanie” domu

Według informacji przekazanych przez Onet mężczyźni weszli następnie do budynku i rozpoczęli przeszukanie. W trakcie napadu miały zostać uszkodzone 2 sejfy. Ze środka zabrano pieniądze, a z domu zniknęły także biżuteria oraz dokumenty. Na tym jednak zdarzenie się nie zakończyło.

Napastnicy mieli zabrać ze sobą właściciela posesji i odjechać samochodem. Onet podaje, iż sprawcy poruszali się czarną Skodą Superb kombi. 60-latek został wywieziony z domu, a następnie pozostawiony w kompleksie leśnym w miejscowości Myszyniec. Na razie nie podano informacji, by mężczyzna doznał obrażeń wymagających hospitalizacji.

Po zdarzeniu rozpoczęły się szeroko zakrojone działania policji. Według Onetu Komenda Miejska Policji w Ostrołęce ogłosiła alarm dla całego stanu osobowego. Chodzi o jak najszybsze odnalezienie osób podejrzewanych o udział w napadzie.

Policja potwierdza wtargnięcie na posesję. Część szczegółów przez cały czas jest nieoficjalna

Informacje o dokładnym przebiegu napadu, liczbie sprawców, skradzionych przedmiotach i uprowadzeniu właściciela zostały jako pierwsze opisane przez Onet jako ustalenia nieoficjalne. Policja na tę chwilę nie udziela wielu informacji w tej sprawie.

Według informacji opublikowanych w środę po południu sprawcy nie zostali jeszcze zatrzymani. Nie wiadomo również, jaka dokładnie była wartość skradzionych pieniędzy i biżuterii ani czy napastnicy wcześniej obserwowali posesję. Te okoliczności będą ustalane przez policjantów prowadzących postępowanie.

Zalesie znajduje się na północnym Mazowszu, w rejonie działania policjantów z Ostrołęki i Myszyńca. Policjanci zmobilizowali niemal wszystkich dostępnych funkcjonariuszy w celu ujęcia podejrzanych.

Idź do oryginalnego materiału