Aktywiści domagają się montażu fotoradarów akustycznych

2 godzin temu

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze domaga się montażu w polskich miastach fotoradarów akustycznych.

Wyszliśmy na Wiejską, do Sejmu, domagać się naszego prawa do życia w normalnym mieście, w którym przestrzegane są zapisy o ciszy nocnej. Nie musimy słuchać co wieczór albo choćby przez całą dobę, odgłosu samochodów czy motocykli ze zdjętymi tłumikami, które wydają z siebie odgłosy o poziomie przekraczającym często 100, a choćby może 150 decybeli – mówi członek stowarzyszenia i warszawski radny Jan Mencwel.

Stowarzyszenie zaznacza, iż w wielu europejskich miastach takie rozwiązanie jest już wprowadzone lub testowane.

Francja, Holandia, Hiszpania, Belgia, Wielka Brytania, Szwajcaria, Niemcy, USA, Kanada, Australia, Tajwan, Singapur, Zjednoczone Emiraty, Arabskie, Japonia. Co łączy te kraje? Wszystkie mają fotoradary akustyczne, procedowane na różnym etapie.
Czemu nie ma tu Polski?
– pyta radna Marta Szczepańska ze stowarzyszenia.

Aktywiści wskazują, iż niedawno wprowadzone przepisy zakazujące ulicznych wyścigów to duża zmiana, jednak nie one są przyczyną hałasu.

O tym, jak wyglądają noce w rejonie ulicy Foksal, mówi mieszkanka Śródmieścia i członkini MJN Katarzyna Rokosz.

Oni się tam nie rozpędzą, ale sobie pohałasować mogą. Wiem, iż to brzmi śmiesznie, ale naprawdę skóra mi się już marszczy na całym ciele. Nie trzeba się ścigać, żeby generować hałas. Są ulice, które znowu stały się modne, to taki karabin maszynowy o pierwszej w nocy to tu, to tam – zauważa.

Pod petycją ws. fotoradarów akustycznych podpisało się 20 tys. osób.

Idź do oryginalnego materiału