Aktualizacja: Zakrwawiony mężczyzna wbiegł do szkoły w Pruszkowie. Miał być bity i przetrzymywany

2 godzin temu
Aktualizacja, 21.04.206, godz. 13:15Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie potwierdza, iż w dniu 17 kwietnia do prokuratury wpłynęły materiały mówiące o tym, iż sprawcy w porozumieniu przetrzymywali mężczyznę wbrew jego woli w mieszkaniu w Pruszkowie i stosowali wobec niego przemoc fizyczną oraz grozili ponownym pobiciem, zmuszając ofiarę do skontaktowania się z matką w celu uzyskania od niej 1500 zł.– W efekcie u pokrzywdzonego spowodowano obrażenia ciała w postaci drobnych złamań bez przemieszczenia obu kości nosowych, ból żeber, liczne podbiegnięcia krwawe na twarzy i całym ciele, a także dokonano zaboru w celu przywłaszczenia dowodu osobistego wydanego na dane pokrzywdzonego - mówi prok. Piotr A. Skiba, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.Jeszcze tego samego dnia wszczęto śledztwo w sprawie o czyn z art. 189 § 1 i 3 kk w zb. z art. 191 § 1 kk w zb. z art. 158 § 1 kk w zb. z art. 275 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.W piątek, 18 kwietnia zarzuty postawiono pięciu zatrzymanym, tj. Bartłomiejowi S., Stanisławowi S., Jakubowi I., Kamilowi S. oraz Piotrowi W. Wobec mężczyzn skierowano do Sądu Rejonowego w Pruszkowie wnioski o ich tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy, do czego przychylił się sąd.Pobity mężczyzna wbiegł do szkoły w Pruszkowie. Policja zatrzymała pięć osóbW czwartek, 16 kwietnia w Pruszkowie doszło do dramatycznego zdarzenia. Przed godziną 16:00 pobity, zakrwawiony mężczyzna wbiegł do Szkoły Podstawowej nr 4 im. Jana Pawła II przy ulicy Hubala, szukając pomocy. Pobity i półnagi twierdził, iż był przetrzymywany w jednym z mieszkań w sąsiednim budynku przy ulicy Kopernika. Natychmiast po wezwaniu służb ratunkowych, mężczyzna został przetransportowany do szpitala.Pruszkowska policja doprowadziła do zatrzymania pięciu osób związanych z incydentem. – Potwierdzam, iż w związku z tym zdarzeniem przyjęliśmy zawiadomienie i tego samego dnia zostało zatrzymanych pięciu mężczyzn - poinformowała podkom. Monika Orlik z pruszkowskiej policji.W sprawie prowadzone jest śledztwo. Czynności z zatrzymanymi wykonuje prokurator. Czekamy na oficjalny komunikat, na jakim etapie jest dochodzenie.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału