[AKTUALIZACJA] Tychy: Zmarł mężczyzna, który wpadł do kanału myjni samochodowej

2 dni temu

Wieczorem 5 stycznia w Tychach doszło do groźnego wypadku na myjni samochodowej przy ul. Glinczańskiej. Do kanału technicznego wpadł 65-letni mężczyzna – najprawdopodobniej pracownik myjni. Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala. Niestety, przed północą 65-latek zmarł.

Dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej otrzymał zgłoszenie ok. godz. 19.40. Na miejsce, poza strażakami, zadysponowani zostali ratownicy medyczni oraz patrole tyskiej policji i straży miejskiej.

Jak podaje portal 112Tychy.pl okazało się, iż mężczyzna został już wyciągnięty z kanału przez pracowników pobliskiej stacji i hipermarketu. Wejście do kanału znajduje się w kontenerze przy stanowiskach do mycia samochodów. Osoby, które pierwsze pomogły mężczyźnie, rozpoczęły jego reanimację, ponieważ stwierdziły zatrzymanie krążenia.

Strażacy, ratownicy medyczni oraz policjanci kontynuowali walkę o życie mężczyzny. Okazało się, iż występuje też u niego stan głębokiej hipotermii (wychłodzenia organizmu).

Po około 45 minutach mężczyzna w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala. Jak poinformowała nas Paulina Kęsek z Komendy Miejskiej Policji w Tychach, dyżurny przekazał jej o godz. 23.38, iż 65-latek zmarł w szpitalu.

Jak podaje 112Tychy.pl, wstępnie policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako wypadek w pracy. O zdarzeniu powiadomiona została prokuratura oraz inspekcja pracy. Tyscy mundurowi, pod nadzorem prokuratury, prowadzą śledztwo w tej sprawie.

(JJ)

Idź do oryginalnego materiału