Akcja służb w Wielkiej Brytanii. Udaremniono zamach na bazę RAF

1 godzina temu

Antyterroryści udaremnili zamach bombowy na brytyjską bazę lotniczą w południowo-zachodniej Anglii - poinformowały brytyjskie władze. Grupka mężczyzn próbowała podjechać pod jednostkę furgonetkami, w których znajdowały się najprawdopodobniej materiały wybuchowe.

Zdj. ilustracyjne/Facebook/Metropolitan Police Service
Trzej funkcjonariusze policji w kamizelkach kuloodpornych na ulicy w Wielkiej Brytanii. Zdj. ilustracyjne

Uzbrojeni funkcjonariusze zatrzymali grupę nad ranem po zgłoszeniu do służb ratunkowych dotyczącym trzech "podejrzanych pojazdów, które zdawały się zmierzać w stronę bazy lotniczej" - przekazała w oświadczeniu londyńska Policja Metropolitalna.

Podejrzanych zatrzymano początkowo w pobliżu bazy lotniczej RAF Fairford w hrabstwie Gloucestershire (południowo-zachodnia Anglia) w związku z "popełnienia przestępstw dotyczących materiałów wybuchowych".

Próba zamachu w bazie RAF. Ewakuowano 85 domostw

Mieszkańcom około 85 domów w pobliskiej miejscowości Whelford zalecono ewakuację, a na miejsce wezwano wojskowych saperów w celu zbadania trzech furgonetek zatrzymanych na wiejskiej drodze.

"Jednostka antyterrorystyczna policji potwierdza, iż ​​prowadzi dochodzenie w sprawie incydentu, do którego doszło w nocy w pobliżu bazy RAF Fairford w Gloucestershire" - dodano w komunikacie policji.

ZOBACZ: Wielka Brytania buduje tarczę przeciw dronom. Wybiera nową broń laserową

Nagrania z powietrza, do których dotarła agencja AFP, pokazywały robota saperskiego poruszającego się wokół furgonetek na wiejskiej drodze; dwie z nich miały otwarte tylne drzwi. Policja uznała, iż ​​sytuacja została opanowana, i wyznaczyła strefę bezpieczeństwa o promieniu 400 metrów. Na miejscu widoczni byli też uzbrojeni funkcjonariusze pilnujący wjazdu do bazy.

Brytyjski minister obrony Wes Streeting podziękował "służbom ratunkowym i zespołom specjalistycznym" skierowanym na miejsce zdarzenia.

"Możemy być spokojni, wiedząc, iż sprawa jest pod kontrolą" - napisał w serwisie X. Policja w Gloucestershire poinformowała wcześniej o ogłoszeniu "poważnego incydentu" i aresztowaniu kilku mężczyzn "podejrzanych o przestępstwa na mocy ustawy o materiałach wybuchowych" (Explosives Act).

Udaremniono zamach na bazę RAF. W jednostce stacjonowali Amerykanie

Rzecznik rządu poinformował tuż po zakończeniu działań policji, iż nowy premier Andy Burnham jest na bieżąco informowany o przebiegu zdarzenia.

ZOBACZ: Zamienił Gotham na Norwich. Batman ruszył w pościg za złodziejem

"Jesteśmy wdzięczni służbom ratunkowym, które gwałtownie zareagowały, zatrzymując kilku podejrzanych i podejmując środki mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa lokalnej społeczności" - powiedział rzecznik. "Komentowanie sprawy w trakcie trwającego dochodzenia byłoby niewłaściwe". Amerykanie, którzy stacjonują w jednostce, odmówili komentarza w tej sprawie.

W marcu ówczesny premier Keir Starmer wyraził zgodę na podjęcie przez USA "obronnych" działań przeciwko irańskim instalacjom rakietowym z wykorzystaniem dwóch brytyjskich baz, w tym Fairford.

Idź do oryginalnego materiału