Agresja na środku szkolnego korytarza. Rówieśnicy rozebrali chłopca. "Przedmiot wskazuje na próbę gwałtu"

18 godzin temu
Zdjęcie: Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl


Do skandalicznego incydentu miało dojść w piątek, 21 marca, na terenie jednej ze szkół podstawowych w gminie Kobierzyce pod Wrocławiem. 14-letni chłopiec miał zostać rozebrany i zaatakowany na tle seksualnym przez swoich rówieśników. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.Jak opisała matka pokrzywdzonego dziecka, jej 14-letni syn został zaatakowany przez swoich rówieśników i rozebrany na środku szkolnego korytarza. Kobieta zgłosiła tę sprawę na policję. - Miało dojść do próby zaatakowania chłopca przedmiotem, który mógłby wskazywać na próbę gwałtu - powiedział Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w rozmowie z tvn24.pl. Jak podkreślił, ostatecznie do gwałtu nie doszło.
REKLAMA


Policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu i poinformowali o zdarzeniu sąd rodzinny, który zadecyduje o dalszych działaniach. Jak przekazało Radio Wrocław, przesłuchanie pokrzywdzonego dziecka ma odbyć się dopiero po rozmowie chłopca z psychologiem. Na rozmowę czekają też podejrzani o dokonanie tego ataku.


Zobacz wideo


Nauczyciel roku Przemek Staroń mówi, co powinno się zmienić w polskim systemie oświaty. Zwraca uwagę na jedną rzecz


Dyrekcja spotkała się z zaniepokojonymi rodzicami W środę, 2 kwietnia, w szkole podstawowej w gminie Kobierzyce zorganizowano spotkanie dyrekcji i przedstawicieli gminy z rodzicami uczniów. Opiekunowie dzieci mieli nie otrzymać wcześniej żadnych szczegółowych informacji na temat zdarzenia. Nie poinformowano ich także o kwestiach dotyczących nagrań z monitoringu, ani o działaniach, które podjęto w zakresie bezpieczeństwa podopiecznych placówki. Przekazano jedynie wiadomości o "pewnym incydencie", a dopiero od własnych dzieci dowiedzieli się, co mogło się wydarzyć.Jestem blisko rodziny poszkodowanych, więc dużo wiem, ale nie chcę tego, iż tak powiem, puszczać w eter, ponieważ nie są to potwierdzone informacje. Nie widziałem nagrań, ale są to drastyczne sceny- ujawnił jeden z rozmówców Radia Wrocław.Kuratorka komentuje: Dyrektor złoży wyjaśnienia rzecznikowi dyscyplinarnemu Do skandalicznego zdarzenia odniosła się także Bożena Kiser, dyrektorka wydziału nadzoru kształcenia podstawowego i specjalnego dolnośląskiego kuratorium oświaty. Kobieta przekazała, iż zgłoszenie złożyła szkoła, a następnie zawiadomiono policję. Kiser potwierdziła, iż w szkole odbyła się już jedna kontrola i zaplanowano kolejną. Sprawdzony zostanie też monitoring.


- Mama poszkodowanego ucznia była w kuratorium na rozmowie, jest kooperacja specjalnej poradni z klasą chłopców, dyrektor złoży wyjaśnienia rzecznikowi dyscyplinarnemu - zapowiedziała. Skontaktowaliśmy się z placówką, w której doszło do incydentu, jednak na ten moment nie odpowiedziano nam na zadane pytania. Gdzie szukać pomocy?Jeżeli ty lub twoje dziecko doznajecie przemocy, lub jesteście jej świadkami, nie czekajcie ze zwróceniem się o pomoc. Znajdziecie ją na przykład pod tymi numerami telefonów:Całodobowa bezpłatna infolinia dla dzieci, młodzieży, rodziców i nauczycieli 800 080 222,Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12,Ogólnopolski Policyjny Telefon Zaufania 800 120 226,Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" 801 120 002,Ogólnopolski Telefon Zaufania 801 199 990,Anonimowa policyjna linia specjalna 800 120 148,Razem Pokonać Przemoc bezpłatna linia 800 559 975,Pomoc dzieciom i młodzieży w sytuacjach zagrożenia w Internecie bezpłatny nr 800 100 100,Ogólnopolski telefon zaufania dla dzieci i młodzieży potrzebujących wsparcia psychologicznego, doświadczających i będących świadkami przemocy 116 111.
Idź do oryginalnego materiału