Nowy zwrot w głośnej sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego. We wtorek, 6 października, prokuratura przeprowadziła wielogodzinne czynności z Dawidem K., byłym koordynatorem SOR. Według nieoficjalnych informacji lekarz miał usłyszeć zarzuty. Prokuratura na razie tego nie potwierdza i zapowiada przekazanie szczegółów podczas środowej konferencji prasowej.
Radiowóz stojący z innymi służbami na drodze. Zdjęcie poglądowe. | Fot. FotoDax / Shutterstock.Dawid K. miał usłyszeć zarzuty
Odbyły się czynności procesowe, które trwały wiele godzin – przekazał Polsat News rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Konferencję dotyczącą sprawy zaplanowano na środę około godz. 14:40. Dopiero wtedy śledczy mają oficjalnie poinformować, czego dokładnie dotyczyły wtorkowe czynności.
Informację o działaniach prokuratury jako pierwszy podał dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski. Według jego ustaleń Dawid K. miał usłyszeć zarzuty.
Na godzinę publikacji tej informacji Prokuratura Okręgowa w Warszawie oficjalnie potwierdziła jedynie przeprowadzenie czynności procesowych. Nie ujawniono jeszcze ich charakteru ani treści ewentualnych zarzutów.
Sprawa jest jednym z najgłośniejszych w ostatnich miesiącach postępowań dotyczących warszawskiej ochrony zdrowia.
Wszystko zaczęło się od rozliczeń lekarza
Afera wybuchła po publikacjach portalu Zero.pl dotyczących pracy Dawida K. w Szpitalu Południowym. Z przedstawionych przez dziennikarzy dokumentów wynikało, iż lekarz, będący wówczas koordynatorem SOR i radnym KO w Ursusie, osiągnął w 2025 r. około 1,6 mln zł dochodu.
Media opisywały również bardzo dużą liczbę godzin wykazywanych w jego rozliczeniach oraz przypadki, w których jego aktywność publiczna miała pokrywać się z czasem wykazanym jako praca w placówce.
Pojawiły się także doniesienia, iż politycy Koalicji Obywatelskiej i osoby z nimi związane miały być przyjmowane w szpitalu poza zwykłą kolejnością. Te informacje stały się jednym z wątków późniejszego śledztwa.
Prokuratura prowadzi dwa śledztwa
Po publikacjach medialnych do prokuratury wpłynęły cztery zawiadomienia – jedno ze Szpitala Południowego oraz trzy od parlamentarzystów.
Pierwsze śledztwo dotyczy podejrzenia doprowadzenia placówki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę co najmniej pół miliona zł. Chodzi o faktury, w których – według ustaleń śledczych – miał zostać wykazany nieprawdziwy czas pracy lekarza.
Drugie postępowanie jest znacznie szersze. Obejmuje m.in. sposób nadzorowania SOR, możliwe naruszenia zasad triażu, zawieranie umów, rozliczenia oraz działania osób odpowiedzialnych za nadzór nad szpitalem. Prokuratura zapowiadała wcześniej przesłuchanie ponad 50 świadków.
Kolejne kontrole w Szpitalu Południowym
Sprawa doprowadziła również do kontroli prowadzonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz do zmian we władzach nadzorczych placówki.
Osobny wątek dotyczy wcześniejszych doniesień o sposobie funkcjonowania SOR i leczeniu pacjentów. W tym zakresie prowadzone są także czynności wyjaśniające przez organy odpowiedzialności zawodowej lekarzy.
Najważniejsze informacje mogą pojawić się już w środę. To wtedy warszawska prokuratura ma ujawnić szczegóły wielogodzinnych czynności przeprowadzonych z Dawidem K. i wyjaśnić, czy lekarz rzeczywiście usłyszał zarzuty.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·