AFERA HREIT / HRE Investments: trzy fronty wojny, której nikt już nie kontroluje. „Sprzedaż obietnic”, która napędzała katastrofę
Dziennik Śledczy – materiał specjalny
W polskiej branży nieruchomości nie było dotąd kryzysu, który jednocześnie rozgrywałby się na tylu poziomach. Sprawa HREIT i grupy HRE Investments coraz mniej przypomina klasyczny upadek dewelopera, a coraz bardziej rozpad całego mechanizmu, który latami działał dzięki zaufaniu, marketingowi i obietnicom „pewnego zysku”. W 2026 roku widać to wyraźnie: to nie jest jedna historia, tylko kilka konfliktów biegnących równolegle, wzajemnie się napędzających, z rosnącymi kosztami po każdej stronie.
Pierwszy front to śledztwo karne HREIT/HRE Investments, które z miesiąca na miesiąc obejmuje coraz więcej wątków i osób. Drugi to sądy i decyzje o sanacji albo upadłości, podejmowane projekt po projekcie, często w warunkach informacyjnego chaosu i ostrej walki o narrację. Trzeci to oddolny ruch nabywców, którzy zamiast czekać, zaczynają organizować się w grupy i stowarzyszenia, próbując ratować budowy własnymi rękami.
Nad tym wszystkim wyrasta wreszcie czwarty, najbardziej toksyczny wątek: sieć doradców i pośredników, którzy mieli sprzedawać produkty HREIT jako „bezpieczne” i „pewne”, często osobom bez doświadczenia inwestycyjnego, a dziś mogą okazać się brakującym elementem odpowiedzialności za skalę całej katastrofy.
HREIT i HRE Investments: śledztwo karne i liczby, które rosną szybciej niż społeczne poczucie sprawiedliwości
Śledztwo karne w sprawie HREIT to dziś przede wszystkim liczby, które w dokumentach rosną szybciej niż społeczne poczucie sprawiedliwości. W materiałach pojawia się informacja przypisywana Prokuraturze Okręgowej w Łodzi: mowa jest o co najmniej 1400 pokrzywdzonych i ponad 342 milionach złotych szkody, przy zastrzeżeniu, iż to jedynie aktualny wycinek ustaleń i czubek „góry lodowej”.
W centrum pozostaje Michał Sapota, twarz HRE Investments i HREIT, przebywający w areszcie od września 2025 roku. To on w przekazie śledczych ma być postacią spinającą strukturę, która według zarzutów opierała się na agresywnym pozyskiwaniu pieniędzy i przesuwaniu środków pomiędzy podmiotami w ramach grupy.
Areszt Michała Sapoty i uzupełnione zarzuty
Michał Sapota został aresztowany w połowie września 2025 r., początkowo na trzy miesiące. Podczas przesłuchania nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów. Zarzucane mu przestępstwa są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.
28 listopada 2025 r. w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi odbyło się przesłuchanie prezesa spółek wchodzących w skład grupy kapitałowej HREIT S.A. W trakcie czynności przedstawiono mu uzupełnione i zmienione zarzuty dotyczące doprowadzenia 1 434 osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę 342 068 709,98 zł.
W aktualnej wersji uwzględniono 886 inwestorów, czyli osoby nabywające udziały w spółkach celowych, które przekazały na rzecz dewelopera mienie wielkiej wartości w kwotach: 196 961 390,90 zł, 512 153,91 EUR, 10 000 CHF oraz 229 814,85 USD.
W zakresie inwestycji ujętych w poprzednich aktach doszło do ich zmiany poprzez uwzględnienie kolejnych przesłuchanych osób pokrzywdzonych, nabywających lokale. w tej chwili obejmują one następujące przedsięwzięcia:
„Łozowa 48” – 7 344 038,29 zł (środki przekazane przez 32 nabywców lokali).
„Tuwima Sky” – 14 569 815,78 zł (80 nabywców lokali).
„Resovia Sky” – 22 638 147,56 zł (143 nabywców lokali).
„Pachońskiego Sky” – 16 725 797,96 zł (92 nabywców lokali).
„Apartamenty Dąbrowskiego” – 7 680 615,95 zł (44 nabywców lokali).
„Sosnowiec Ostrogórska” – 2 415 728,40 zł (19 nabywców lokali).
„Tuwima Gardens” – 40 596 785,40 zł (138 nabywców lokali).
Zarzut został również uzupełniony o kolejne inwestycje:
„Wrocław Bieńkowice” – 8 866 962,50 zł (środki przekazane przez 46 nabywców lokali).
„Apartamenty Kościuszki” – 12 111 498,47 zł (44 nabywców lokali).
„Apartamenty Parkova” – 5 567 564,25 zł (30 nabywców lokali).
„Warszawska W3” – 1 012 034,25 zł (12 nabywców lokali).
„Apartamenty Merliniego” – 2 530 099,40 zł (3 nabywców lokali).
W dalszym ciągu w ramach śledztwa badane są wątki dotyczące budów prowadzonych w ramach inwestycji: „Apartamenty Barona”, „Apartamenty Ziętka”, „Warszawska Sky”, „Apartamenty Złota”, „Rumia Formeli”. Prokuratura Okręgowa w Łodzi zajmuje się także sytuacją firm podwykonawczych, które realizowały prace na poszczególnych budowach.
W grudniu 2025 r. sąd przedłużył areszt na kolejne trzy miesiące, do 15 marca 2026 r. Wniosek o przedłużenie aresztu złożyła Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Sapota złożył zażalenie, które zostało oddalone przez Sąd Apelacyjny w Łodzi. Tym samym Sapota pozostaje w areszcie.
Wątek karny nie dotyczy jednak tylko tego, „gdzie są pieniądze”. Coraz mocniej przebija się też pytanie o mechanikę sprzedaży: jak budowano zaufanie, jak minimalizowano ryzyko, jak wyglądały skrypty, prezentacje i komunikaty do klientów. Ten element jest kluczowy, bo jeżeli prokuratura udowodni, iż część obietnic była składana wbrew wiedzy o realnym stanie przedsięwzięcia, ciężar sprawy przenosi się z „nieudanej inwestycji” na „świadome wprowadzanie ludzi w błąd”.
Sądy nad budowami: sanacja, upadłość i chaos między nimi
Drugi front to sądy i decyzje, które w praktyce przesądzają o losie tysięcy ludzi: tych, którzy kupili mieszkania, i tych, którzy zainwestowali oszczędności życia. Problem polega na tym, iż sądy nie rozstrzygają „sprawy HREIT” jako jednej całości. One rozstrzygają ją kawałkami: spółka celowa po spółce celowej, inwestycja po inwestycji.
Efektem jest mozaika, w której jedne projekty dostają szansę w sanacji, inne wpadają w upadłość, a jeszcze inne tkwią w stanie zawieszenia, podczas gdy strony przerzucają się odpowiedzialnością za zatrzymanie robót.
Tuwima Sky (Łódź): upadłość i „zimny prysznic” dla nabywców
W Łodzi, w przypadku inwestycji Tuwima Sky, budowa miała zatrzymać się na etapie fundamentów, a upadłość ogłoszono w październiku 2025 roku. To przykład, który działa jak zimny prysznic: jeżeli na placu jest w zasadzie „początek”, sanacja staje się dużo trudniejsza, bo brakuje gotowego produktu, który można sprzedać i z tej sprzedaży finansować dokończenie.
W takich przypadkach „ratowanie” bywa papierowe, a ludzie zostają z roszczeniami, które nie zamieniają się w klucze do mieszkań.
Gliwice i Apartamenty Dąbrowskiego: wojna proceduralna, kłódki na bramach i walka o narrację
Gliwice i Apartamenty Dąbrowskiego pokazują z kolei, jak gwałtownie spór gospodarczy potrafi zmienić się w otwartą wojnę proceduralną i medialną. W tej sprawie pojawia się tymczasowy nadzorca sądowy, którego rola jest teoretycznie prosta: zabezpieczyć majątek, ustalić stan finansów i nie dopuścić do „wyparowania” wartości przed decyzją sądu.
W praktyce konflikt rozbija się o dwie sprzeczne wersje tego samego świata. Z jednej strony pada teza, iż roboty ustały już jesienią 2024 roku, z drugiej spółka utrzymuje, iż prace wróciły w maju 2025 i w styczniu 2026 trwały intensywnie.
Punkt zapalny to wydarzenia z 6 lutego 2026, kiedy według spółki doszło do zabezpieczenia terenu poprzez założenie kłódek na bramach, co miało odciąć wykonawców i sparaliżować budowę. Dziesięć dni później spółka składa zawiadomienie do prokuratury, zarzucając nadzorcy blokowanie inwestycji. Nadzorca odpowiada, iż zabezpieczenie było konieczne ze względu na ryzyko uszczuplenia majątku i incydenty na placu.
To nie jest już spór o detale. To walka o narrację, która realnie wpływa na to, czy sąd zobaczy sens sanacji, czy uzna upadłość za jedyną drogę.
Warszawska Sky 1 (Nowy Dwór Mazowiecki): sanacja i konkretna checklista prac
Są jednak miejsca, gdzie pojawia się ostrożna nadzieja, bo tam budynek stoi, a lista braków jest konkretna i policzalna. W Nowym Dworze Mazowieckim, w projekcie Warszawska Sky 1, stowarzyszenie nabywców doprowadziło do otwarcia postępowania sanacyjnego wobec spółki Warszawska 1.
Z perspektywy ludzi to różnica jakościowa: zamiast kolejnych ogólnych zapewnień pojawia się twarda checklista prac, takich jak instalacje, podłączenia mediów, elewacja i roboty wykończeniowe, oraz horyzont zakończenia wskazywany na koniec 2026 roku. W praktyce to pierwszy sygnał, iż w części projektów da się przejść z „opowieści” do „robót”.
Tuwima Gardens (Łódź): brutalna prawda o sanacji i perspektywa dopłat
Ta sama rzeczywistość pokazuje jednak brutalną prawdę o sanacji: choćby kiedy budynki stoją, „ratowanie” może oznaczać kolejne koszty. W Łodzi, przy Tuwima Gardens, problemem mają być kwestie infrastrukturalne i formalne, jak dojazd i media, a w rozmowach pojawia się perspektywa dopłat ze strony nabywców.
Dla wielu rodzin to nie jest wybór pomiędzy dobrym i złym scenariuszem, tylko pomiędzy bardzo złym i złym, bo dopłata bywa jedyną szansą na to, żeby mieszkanie w ogóle powstało i zostało przekazane.
Trzeci front: stowarzyszenia nabywców i obywatelska restrukturyzacja budów
Trzeci front, najbardziej niezwykły, to grupy i stowarzyszenia nabywców, które zaczynają robić rzeczy, których nie potrafiły lub nie chciały zrobić instytucje. To już nie jest bierne oczekiwanie na decyzje sądu. To praca u podstaw: zbieranie dokumentów, organizowanie zebrań, szukanie doradców, próby rozmów z miastami, sprawdzanie stanu robót, pilnowanie formalności.
W praktyce powstaje coś, czego wcześniej na taką skalę na rynku mieszkaniowym nie widzieliśmy: obywatelska restrukturyzacja budów. Jest w tym determinacja, ale jest też desperacja, bo dla wielu tych ludzi alternatywą jest roszczenie, którego realnej wartości nikt dziś nie potrafi uczciwie policzyć.
Czwarty front? Doradcy, pośrednicy i „sprzedaż obietnic” w aferze HREIT
Na tym tle czwarty front robi się najbardziej wybuchowy, bo dotyka pytania o odpowiedzialność, a nie tylko o procedury. Wątek doradców i pośredników wraca jak bumerang w relacjach poszkodowanych i w analizach materiałów sprzedażowych.
Chodzi o to, jak sprzedawano produkty HREIT: językiem „bezpieczeństwa”, „pewności” i „elitarności”, często osobom starszym, bez doświadczenia inwestycyjnego i bez narzędzi do realnej oceny ryzyka. W tym modelu nie sprzedaje się projektu budowlanego, tylko spokój. A kiedy spokój był towarem, ryzyko stawało się niewygodne, więc miało być spychane na margines, przykrywane prezentacją, wykresem i historią o tym, iż „nieruchomości zawsze rosną”.
Nagrania ze spotkań HREIT z końca 2023 i marca 2024
Właśnie dlatego nasz zespół dziennikarzy śledczych analizuje w tej chwili materiały ze spotkań doradców i osób decyzyjnych w HREIT z końca 2023 roku oraz z marca 2024. Szczególnej analizie poddawany jest zapis spotkania z 20 marca 2024 roku.
To nie jest „temat publicystyczny”, tylko pytanie dowodowe: czy w tym czasie, wewnątrz organizacji, grupy spółek, padały informacje o złej kondycji przedsięwzięcia, a mimo to mechanizm sprzedaży dalej działał i zachęcano nowych klientów do wpłat.
Dodatkowego ciężaru tej analizie nadaje informacja, iż około trzy miesiące później sam Michał Sapota miał poprosić zespoły doradców o zatrzymanie mechanizmu pozyskiwania inwestorów. jeżeli ten ciąg zdarzeń potwierdzą nagrania, korespondencja i dokumenty, pojawia się oś odpowiedzialności, której nie da się „zagadać”: kiedy wewnątrz uznano, iż nie wolno już sprzedawać, kto o tym wiedział i ilu klientów wpłaciło pieniądze już po tej granicznej dacie.
To właśnie te ustalenia mogą pogrążyć wielu doradców i kierowników sprzedaży i realnie pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej i cywilnej.
Apel do doradców HREIT: to ostatni moment, żeby ograniczyć szkody
Tu trzeba postawić sprawę jasno. Każdy doradca, pośrednik i kierownik struktury sprzedażowej, który pracował przy produktach HREIT, jest dziś w punkcie zwrotnym. jeżeli działał w dobrej wierze, ma interes w tym, żeby to udokumentować i oddzielić się od tych, którzy mogli świadomie pchać ludzi w produkt mimo czerwonych flag i złej kondycji firmy.
Jeśli ktoś ma nagrania spotkań, szkoleń, prezentacje, skrypty, korespondencję o ryzykach, informacje o poleceniach „kontynuujcie sprzedaż” albo przeciwnie „zatrzymajcie pozyskiwanie”, to właśnie teraz jest moment, żeby to ujawnić. Nie po to, żeby robić show, tylko po to, żeby ustalić fakty, ochronić poszkodowanych i ograniczyć skutki, zanim sprawa zostanie zamknięta narracyjnie na jednej, wygodnej procesowo wersji. Zapraszamy do kontaktu: [email protected] – zapewniamy anonimowość.
Apel do poszkodowanych w aferze HREIT: każdy dokument ma znaczenie
Tak samo apelujemy do osób poszkodowanych. W tej sprawie diabeł tkwi w szczegółach, a szczegóły siedzą w papierach. Umowy, aneksy, potwierdzenia przelewów, maile, SMS-y, wiadomości z komunikatorów, nagrania rozmów, prezentacje wysyłane przez doradców, obietnice „gwarancji” i „pewnej wypłaty”, namawianie do reinwestowania zamiast wypłaty kapitału.
Jedno zdanie w mailu potrafi zmienić układ dowodowy całej historii, bo pokazuje, co obiecywano, jak minimalizowano ryzyko i czy ktoś z góry wymuszał określony sposób sprzedaży.
Afera HREIT, która zmieni rynek nieruchomości na lata
Sprawa HREIT to nie jest zwykła upadłość. To test dla rynku, dla instytucji i dla prawa, bo ujawnia, jak krucha bywa ochrona ludzi, kiedy na stole leżą wielkie pieniądze, a sprzedaż opiera się bardziej na zaufaniu niż na twardej informacji.
To także test dla społeczeństwa, bo w wielu miejscach to właśnie nabywcy, a nie instytucje, próbują ratować budowy i własną przyszłość. I wreszcie to historia o zaufaniu, które zostało wykorzystane, oraz o ludziach, którzy dziś nie walczą o „zysk”, tylko o to, by nie stracić wszystkiego.
Jesteś poszkodowany w aferze HREIT? Skontaktuj się z nami
Nie zostawaj z tym sam. Skontaktuj się z naszym zespołem dziennikarzy śledczych, którzy od lat zajmują się podobnymi sprawami. Otrzymasz bezpłatną konsultacje, wsparcie merytoryczne oraz kontakt do specjalistów, którzy pomogą Ci dochodzić swoich praw. Pamiętaj, w tej sprawie naprawdę liczy się czas.
Wejdź na stronę: www.dzienniksledczy.pl/piramidy i wypełnij formularz kontaktowy.
Możesz też napisać bezpośrednio na adres: [email protected].
Ze względu na bardzo dużą liczbę zgłoszeń, odpowiedź może zająć kilka dni. Prosimy o cierpliwość.
Nie działaj samodzielnie. Zaufaj profesjonalistom. ZAPEWNIAMY ANONIMOWOŚĆ!

17 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·