Afera „Czystego Powietrza”. Sprawa trafiła do Prokuratury Europejskiej

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Zamiast czekać na rozstrzygnięcia prawne i obiecane wsparcie, Anna i Marian z gminy Wisznice (imiona bohaterów zostały zmienione) postanowili w końcu wziąć sprawy we własne ręce. Wokół ich domu stoją dziś rusztowania. Prowadzony jest gruntowny remont, w tym ocieplenie ścian zewnętrznych. Wszystko jednak całkowicie na własny koszt.– W naszej sprawie nic nie ruszyło do przodu, tzn. nic nie wiemy, o niczym nikt nas nie informuje – mówią z rozżaleniem małżonkowie. Nie mogli już dłużej zwlekać, bo idzie kolejna zima, a dom bez termomodernizacji generował ogromne straty ciepła. Małzonkowie wydali wszystkie oszczędności, aby ocieplić dom, a przecież mieli to zrobić z dofinansowaniem z "Czystego Powietrza".Zostali z długamiPrzypomnijmy, Anna i Marian z gminy Wisznice w styczniu 2024 roku postanowili przeprowadzić kompleksową termomodernizację swojego domu w ramach programu „Czyste Powietrze” i podpisali umowę z lubelską firmą Golden Globe Energy, licząc na 135 tys. zł dofinansowania. Choć wykonawca nie zrealizował obiecanych prac, pobrał z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie 50 tys. zł zaliczki w ich imieniu.W efekcie małżeństwo zostało z nierozpoczętym remontem oraz wezwaniem z WFOŚiGW do zwrotu pobranych przez firmę pieniędzy wraz z odsetkami. Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Okazało się, iż poszkodowanych w ten sposób jest więcej. - Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi postępowanie wszczęte 12 stycznia 2026 roku z zawiadomienia ustalonych dwóch podmiotów, w sprawie doprowadzenia ich i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie, jak też budżetu Unii Europejskiej, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenia w/w w błąd, co do zamiaru wywiązania się z umów na podstawie których wykonawca - reprezentowany przez ustalonego przedstawiciela działającego w jego imieniu i na jego rzecz - Golden Globe Energy Sp. z o.o., z siedzibą w Lublinie, zobowiązał się w ramach Programu Priorytetowego ,,Czyste powietrze" podlegającego dofinansowaniu w formie dotacji z prefinansowaniem ze środków krajowych, jak też tych pochodzących z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS), do wykonania prac oraz dostawy urządzeń – informował nas wówczas rzecznik prokuratury, Marek Zych. Postępowanie miało charakter zbiorczy i rozwojowy dlatego dołączane były do niego inne postępowania.Śledztwo na szczeblu unijnymCisza informacyjna, na którą narzekają pokrzywdzeni, może wynikać ze zmiany rangi całego postępowania. W związku z tym, iż środki wyłudzane z programu pochodziły m.in. z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS), sprawa wyszła poza granice krajowych organów śledczych. Wzmiankowane postępowanie prowadzone w 2. Wydziale tut. prokuratury zostało przekazane do Prokuratury Europejskiej - informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prok. Marcin Kozak. Zapytaliśmy więc rzecznik prasową Prokuratury Europejskiej w Luksemburgu o przebieg postępowania. - Z zasady Prokuratura Europejska (EPPO) nie potwierdza ani nie komentuje toczących się śledztw. Ma to na celu uniknięcie narażenia na niebezpieczeństwo ewentualnych postępowań oraz ich wyników. Ilekroć będziemy mogli przekazać informacje na temat któregoś z naszych śledztw, zrobimy to z własnej inicjatywy - odpowiada Paula Telo Alves, rzecznik Prokuratury Europejskiej.Dla dziesiątek rodzin z Lubelszczyzny przejęcie sprawy przez unijnych prokuratorów to dowód na wagę problemu, ale też kolejna obawa przed przedłużającymi się procedurami. Do czasu prawomocnych wyroków i systemowego wyczyszczenia długów wobec WFOŚiGW, poszkodowani muszą radzić sobie sami — inwestując własne, często oszczędzone na czarną godzinę pieniądze.Choć projekt specjalnej ustawy został już oficjalnie przyjęty przez Radę Ministrów i trafił do prac w parlamencie, nowe przepisy wciąż nie weszły w życie. Przygotowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska regulacje mają docelowo wstrzymać egzekucje długów wobec oszukanych mieszkańców i przenieść odpowiedzialność za zwrot zaliczek bezpośrednio na nieuczciwe firmy, jednak do momentu zakończenia ścieżki legislacyjnej i publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw beneficjenci przez cały czas pozostają w formalnym zawieszeniu.
Idź do oryginalnego materiału