Adwokat od "trumny na kółkach" okpił dwa sądy, prokuraturę i policję. Skandal trwa

1 godzina temu
Wyrok 1,5 roku więzienia za spowodowanie wypadku był prawomocny już 5 marca. Przez dwa miesiące adwokat Paweł Kozanecki powinien liczyć się z zatrzymaniem i doprowadzeniem do więzienia. Grał na zwłokę. W jednym sądzie wnioskował o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. W Olsztynie wystąpił o odroczenie wykonania wyroku. Zanim "papiery nabrały mocy", okazało się, iż skazaniec dał nogę.
Idź do oryginalnego materiału